50 księży z Krakowa i okolic odbywa teraz w Zakopanem kurs z... ekonomii. Wykłady na temat pieniądza, jego inwestowania czy podatków prowadzą ekonomiści-praktycy, a całą imprezę finansuje Narodowy Bank Polski wspólnie z Katolicką Agencją Informacyjną.
W skład kursu wchodzą cztery dwudniowe zjazdy. Duchowni nauczą się w ich trakcie podstaw makro- i mikroekonomii, dowiedzą się jak wziąć najlepszy kredyt a także o podstawach systemu podatkowego. Będą też dyskutować o etyce w biznesie.
Dlaczego bank centralny edukuje właśnie duchownych? - Księża, zakonnicy i osoby świeckie prowadzące instytucje kościelne to grupy zaufania społecznego – odpowiada Marcin Staniewicz z Departamentu Edukacji i Wydawnictw NBP. - Mamy nadzieję, że podzielą się wiedzą ze zwykłymi ludźmi. Zależy nam, żeby duchowni nie utrwalali mitów ekonomicznych, np. że prywatyzacja to złodziejstwo, i potrafili poradzić tym, którzy mają kłopoty finansowe – dodaje ekonomista. Zresztą w przyszłości NBP chce pomóc w zdobyciu wiedzy także prawosławnym popom oraz rabinom.
Inicjatywę popiera opat tynieckiego klasztoru, o. Bernard Sawicki. - - Ludzie patrzą nam na ręce i zastanawiają się, jak wydajemy pieniądze ze składek. Kościół boi się otwarcie mówić o strategiach biznesowych, inwestowaniu pieniędzy w nowoczesne instrumenty finansowe, negocjowaniu, pozyskiwaniu środków unijnych. To błąd i czas to zmienić – mówi benedyktyn. - Wiedza duchownych może pomóc wiernym, choćby poprzez ułatwienie kontaktów biznesowych czy tworzenie punktów doradczych przy parafiach – dodaje zakonnik.
sks/GW
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
