11 listopada z ulicami Warszawy przejdzie Marsz Niepodległości. Organizatorzy manifestacji, która wyruszy z placu Konstytucji, spodziewają się nawet 11 tysięcy uczestników. Przejście legalnego marszu, podobnie jak w ubiegłym roku, będzie próbowała uniemożliwić zwołana przez „Gazetę Wyborczą” i Porozumienie 11 listopada kontrmanifestacja.

 

Marsz Niepodległości będą zakłócać również organizacje lewicowe z Niemiec, które już od kilku dni mobilizują swoje siły. - Niepokój budzi fakt, iż organizacja ta posługuje się prawnie zakazanymi w Polsce symbolami zbrodniczego systemu komunistycznego – uważa poseł Stanisław Pięta.

 

W oficjalnym piśmie do Komendanta Głównego Policji, gen. insp. Andrzeja Matejuka, poseł Pięta przypomina art. 52 kodeksu wykroczeń, zgodnie z którym „„Kto przeszkadza lub usiłuje przeszkodzić w organizowaniu lub w przebiegu niezakazanego zgromadzenia, zwołuje zgromadzenie bez wymaganego zawiadomienia albo przewodniczy takiemu zgromadzeniu lub zgromadzeniu zakazanemu, przewodniczy zgromadzeniu po rozwiązaniu go przez przewodniczącego lub przedstawiciela organu gminy, bezprawnie zajmuje lub wzbrania się opuścić miejsce, którym inna osoba lub organizacja prawnie rozporządza jako zwołujący lub przewodniczący zgromadzenia, bierze udział w zgromadzeniu posiadając przy sobie broń, materiały wybuchowe lub inne niebezpieczne narzędzia – podlega karze aresztu do 14 dni, karze ograniczenia wolności albo karze grzywny".

 

-  Zagrożenie dla bezpieczeństwa uczestników marszu jest realne. Już w zeszłym roku lewaccy ekstremiści zaatakowali osoby biorące udział w marszu. W ich stronę poleciały kamienie, butelki i race. Interweniująca policja również została zaatakowana. Kilkuset ekstremistów zostało zatrzymanych. Za czynną napaść na funkcjonariusza policji zatrzymany został między innymi obecny poseł Robert Biedroń – przypomina poseł Pięta.


- W tym roku organizatorzy spodziewają się nawet ponad 10 000 uczestników. W jaki sposób służby policyjne zamierzają zapewnić bezpieczeństwo osób, które z całej Polski przyjadą świętować odzyskanie niepodległości, w kontekście ubiegłorocznych rozruchów i groźby ataku niemieckich bojówkarzy? - pyta w trybie interpelacji poselskiej Pięta.


Z podobnym pytaniem odnośnie do szykowanych na 11 listopada kontrmanifestacji portal Fronda.pl zwrócił się do Komendy Stołecznej Policji. Rzecznik prasowy, mł. insp. Maciej Karczyński poinformował nas, że „zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa każdy ma prawo wyrażać swoje przekonania w granicach obowiązującego prawa”. - Policjanci zabezpieczają odbywające się zgromadzenia i manifestacje a wszystko po to, aby nie dochodziło do naruszeń prawa i w celu zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa protestujących, jak również osób postronnych – zapewnił mł. insp. Karczyński.

 

eMBe