"Jesus Dress Up" wymyślił w roku 1991 artysta Normal Bob Smith. Rekordy popularności zabawa biła w internecie, gdzie trafiła w roku 2000. Próby sprzedaży detalicznej w USA nie powiodły się po protestach katolików. Zabawa ma mnóstwo wariantów - "Focus" zamieszcza klasyczny - gdzie obecnie popularne są kostiumy halloweenowe. Duch, goryl, czarodziej, kościotrup. Dostępny jest także gustowny gorsecik. W klasycznej wersji, którą zamieszcza "Focus", Jezusa można ubrać w strój diabła - albo tancerki hawajskiej. Zaś titulus na krzyżu można wymienić: z INRI na TGIF. Czyli "Dzięki Bogu Już Piątek". W innych wersjach (Christmas, BDSM, Superstar itd.) Jezusa można przebrać za Hitlera, teletubisia, Marylin Mansona, czy Elvisa.
Zastanawiamy sie, dlaczego redakcja "Focusa" nie opublikowała zabawy "zmień Mahometowi czapeczkę"? Co by się stało, gdyby tak zaproponować wymianę okrycia głowy proroka na basbolowke czy kowboykę? Redakcja miesięcznika, zmuszona została by zapewne, do opuszczenia swej redakcji przejściem podziemnym, by uchronić się od zamachu bombowego. Czy my zachęcamy do przemocy? Nie. Nam katolikom pozostają metody pokojowe, co nie znaczy nie stanowcze. Trwa akcja zbierania podpisów pod listem do Rady Etyki Mediów. Pod listem podpisali się już: Jan Pospieszalski, Piotr Semka, Wojciech Cejrowski, Robert Tekieli, ks. Gancarczyk.
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

