Kard. Grocholewski podkreślił, że jednym ze skutków napisania tego dokumentu jest powołanie do istnienia (szczególnie w Afryce czy krajach postkomunistycznych) wielu katolickich uniwersytetów, które mogą poszczycić się mocną tożsamością katolicką. – Sądzę, że wiele z uniwersytetów, także opierając się na tym dokumencie, umocniło swoją tożsamość, co także jest niezwykle ważne – dodał kardynał.

W wypowiedzi dla Catholic News Agency kard. Grocholewski przypomniał także, że teolog na uniwersytecie rzeczywiście katolickim musi mieć nie tylko zachować wierność Pismu Świętemu i Tradycji, ale również Magisterium Kościoła. – Jest dość ryzykownym założeniem, że jedna osoba ma większe znaczenie niż Magisterium – podkreślił prefekt Kongregacji Wychowania Katolickiego. Na uniwersytetach katolickich – uzupełnił kard. Grocholewski – mogą uczyć nie tylko katolicy, ale każdy wykładowca takiej uczelni zobowiązany jest do wierności katolickiej tożsamości.

Poważnym problemem jest jednak fakt, że część szkół z nazwy katolickich, w istocie traci swoją tożsamość. Uczelnie takie w istocie okłamują swoich studentów, jeśli posługując się nazwą uczelni katolickiej, w istocie nie dają studentom obiecanego produktu, czyli katolickiego wykształcenia.

TPT/CNA

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »