Frycz był oskarżony m.in. o fałszowanie dokumentów i posługiwanie się nimi. Sąd jednak uniewinnił go od tego zarzutu. Wyrok jest nieprawomocny. Prokurator domagał się dla Frycza (wyraził zgodę na podawanie nazwiska) kary roku i ośmiu miesięcy więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Obrona chciała uniewinnienia i zapowiadała, że w przypadku skazania będzie odwoływać się od wyroku. Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami. Sąd odrzucił wniosek obrony o przesłuchanie prezydenta Bronisława Komorowskiego.

