W wywiadzie dla „The Christian Post”, Phil Vischer opowiada o problemie sekularyzacji świąt. Jego nowy film "Buck Denver Asks...Why Do We Call It Christmas?" ma na celu przypomnienie czym są święta Bożego Narodzenia. Już „Warzywne opowieści” były sporym sukcesem na rynku amerykańskim. Na ich podstawie powstały słynne w Polsce „Warzywne opowieści: Piraci, którzy nic nie robią”. Pomysłodawca serii Vischer opowiada, że serial był sukcesem w USA, bowiem 92 proc. Amerykanów wierzy w Boga. “Chcemy o Nim mówić. Nie chcemy jednak być nudni”- mówi w wywiadzie.


W „Buck Denver” jeden z epizodów zderza ze sobą chrześcijaństwo ze świeckimi tradycjami.” Staram się rozwiać wątpliwości na temat pewnych nieporozumień dotyczących całej tej kwestii Jezus Chrystus vs. Święty Mikołaj. Przestajemy rozumieć dlaczego te święta są takie a nie inne. Gdy przyjrzymy się Świętemu Mikołajowi to dowiemy się, że człowiek, który był jego inspiracją, św. Mikołaj, był wielkim chrześcijaninem, który pomagał biednym.  Staram się rzucić nowe światło na tradycję, która ma swoje źródła w Jezusie”- opowiada. Jego zdaniem właśnie to jest główne założenie  „Bucka Denvera”. „ Ludzie przekonają się, że wiele świeckich tradycji ma swoje korzenie w chrześcijaństwie”- mówi twórca, który dodaje, że dziś amerykańskie dzieci wychowują się na „niedzielnej szkółce” i serialu Hanna Montana. „Jaki świat się z tego połączenia się wyłania?”- pyta.

  

“Boże Narodzenie jest dla mnie ważna, ale tylko w relacji do Wielkanocy”- mówi Vischer. „Dziś coraz częściej pragniemy mieć dobre samopoczucie podczas świąt Bożego Narodzenia, bez prawdziwej wiary. To ma wpływ na mitologiczną  postać Mikołaja, którą eksportujemy na cały świat.  Przez Hollywood te święta stały się masową konsumpcją. Chrześcijanie powinni z tym walczyć. Przypominajmy o św. Mikołaju i narodzeniu Jezusa.  Musimy o tym rozmawiać z naszymi dziećmi”- dodaje twórca.


Ł.A/The Christian Post