Wymiar sprawiedliwości po 1989 roku skutecznie utrudnia funkcjonowanie neonazistowskim grupom subkulturowym, ale ani jedna osoba nie została skazana prawomocnym wyrokiem za propagowanie komunizmu - pisze „Rzeczpospolita". Już wkrótce może się to zmienić. Pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Elżbieta Radziszewska chce rozszerzenia w kodeksie karnym zapisu o propagowaniu totalitaryzmów.
- Chodzi o materiały propagujące i nazizm, i komunizm - mówi Radziszewska. Jej projekt zakłada, że karane będzie wszelkie rozpowszechnianie i gromadzenie materiałów propagujących ustrój totalitarny.
- Popieram takie rozwiązanie - prof. Wojciech Roszkowski komentuje pomysł nowelizacji na łamach „Rzeczpospolitej". - Komunizm był straszliwym, ludobójczym systemem, który ma na koncie miliony ofiar. Bardzo podobnym do narodowego socjalizmu. Nie ma powodu, by te systemy i ich symbolikę traktować inaczej. Gloryfikowanie obu powinno być zakazane - mówi.
Ale projekt budzi też pewne obawy. - Istnieje ryzyko, że sądy będą skazywać za produkcję żartobliwych koszulek z Leninem lub Ernesto Che Guevarą - komentował wczoraj dla portalu TVP.info dr Sławomir Steinborn, prawnik z Uniwersytetu Gdańskiego.
- Tu się nie ma z czego śmiać i żartować. Komunizm to nie tylko stare filmy i zabawne dziś pochody pierwszomajowe, to przede wszystkim Kołyma i Katyń. Równie dobrze ktoś mógłby założyć koszulkę z wizerunkiem Adolfa Hitlera. Nikt nie uznałby jej za żartobliwą. Jedyną dopuszczalną formą noszenia wizerunków komunistycznych zbrodniarzy na koszulkach powinno być ich ośmieszenie. I to tak, by nie budziło to wątpliwości postronnych - mówi Roszkowski, a Radziszewska uspokaja, że nie należy od razu przesadzać z koszulkami.
Obecnie za aktywne propagowanie faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju i wzywanie do nienawiści rasowej grozi kara grzywny lub nawet trzy lata więzienia. Ale wyroki, zwłaszcza te w sprawach o wzywanie do rewolucji komunistycznej, bardzo się przeciągają, a wymachiwanie flagą z sierpem i młotem podczas pochodu pierwszomajowego nawet nie interesuje prokuratury.
AJ/Rz
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

