Nie jest to zatem gest w stronę o. Rydzyka, bo zapowiadając konkurs Jan Dworak podkreślił, że charakter społeczno-religijny ma także kanał Religia.tv, który także będzie starał się o przyznanie koncesji.

 

- Warto powiedzieć więc dziś wyraźnie, że ta propozycja to po prostu próba oszustwa. Nie, milionom zwykłych Polaków i tysiącom przedstawicieli polskiej inteligencji wcale nie chodzi dziś o jakiś "program o charakterze społeczno-religijnym", a już na pewno nie o Religię TV. Tu chodzi o telewizję TRWAM, stworzoną przez Ojca Tadeusza Rydzyka. Dorobek tego wielkiego kapłana powoduje, że Jego i Redemptorystów dziełu Polacy ufają. I tego dokładnie chcą – napisał na portalu Wpolityce.pl Michał Karnowski.

 

Jeśli rzeczywiście dojdzie do starcia pomiędzy dwoma, na pierwszy rzut oka podobnymi stacjami, jednak de facto skrajnie się różniącymi, może to być ciekawy pojedynek. Ksiądz Kazimierz Sowa, szef Religia.tv nie mówi na razie zbyt wiele na temat ewentualnej rywalizacji. W rozmowie z portalem Natemat.pl zapewnił, że nie boi się konfrontacji: „Wygramy, bo jesteśmy lepsi. Jeśli doszłoby do zestawienia dwóch lub kilku propozycji programowych o charakterze społeczno-religijnym, łatwo byłoby zobaczyć, co jest bardziej interesujące, ciekawsze”.

 

Do starcia szykują się także obrońcy Telewizji Trwam, którzy zapowiadają, że wkrótce ruszą z wielką akcją obywatelską w tej sprawie. Na wrzesień jest też zapowiadany potężny marsz w obronie Telewizji Trwam, który przejdzie ulicami Warszawy. - Teraz więc dużo zależy od siły społecznego poruszenia, od mocy z jaką ci, którzy się podpisali, wyszli na ulice, zabrali głos pozostaną wierni tej sprawie. Że jest ona fundamentalna dla wolności słowa - to oczywiste. Ale fakt, że wymaga tak długiego marszu niektórych może znużyć. Nie wolno na to pozwolić. Nie będzie w Polsce nawet pozoru demokracji jeśli choć jedna duża stacja telewizyjna nie będzie spoza tego systemu stacji zaprzyjaźnionych – uważa Michał Karnowski.

 

eMBe/Natemat.pl/Wpolityce.pl