Początki telewizji były bardzo trudne. W pierwszym okresie, podobnie jak obecnie na antenie TV Republika, program realizowany był w ograniczonych godzinach, w związku z tym pierwszym miesiącom nadawania towarzyszyła plansza "Dalszy ciąg programu na antenie Radia Maryja". Pamiętam, jak wówczas szyderczo naśmiewano się z tego w innych mediach.

Pamiętam, jak w pierwszych latach nieprzerwanie informowało się o tym, że TV Trwam ma poważne kłopoty finansowe, z wyraźną nadzieją, że w końcu położą one stacje.

Obecnie, po tych dziesięciu latach TV Trwam emituje zróżnicowaną zawartość. Choć znajdą się w niej trącące myszką teledyski z muzyką ukierunkowaną na ludzi starszych, to jednak nieocenione są dyskusje z ciekawymi gośćmi, wbrew powszechnemu nie tylko na tematy polityczne. Oprócz własnego serwisu informacyjnego, który przez długi czas był jedyną alternatywą w stosunku do zawłaszczonych mainstreamowych mediów, telewizja ta dzieli się ze swoimi widzami także ciekawymi filmami dokumentalnymi i fabularnymi o charakterze religijnym, przybliżając postaci świętych, tych dawnych i tych, którzy jeszcze niedawno stąpali pośród nas.

To tu dzięki ciekawym reportażom usłyszeć można było więcej o namiotowym miasteczku Gdańszczan, którzy protestowali przeciw podwyższaniom czynszy i eksmisjom. Pamiętam ś.p. pana Wojtka, który wrócił z zagranicy by opiekować się chorą żoną, a który na skutek protestu głodowego zmarł. Pamiętam relację zdumionych ludzi, którzy późnym wieczorem przez nieznanych sprawców obrzuceni zostali kamieniami.

Za tą wrażliwą społecznie katolicką działalność, wszystkim, którzy zaangażowani są w TV Trwam, serdeczne "Bóg zapłać".

Alleluja i do przodu!

Maciej Chamier Cieminski