Wyniki dzisiejszych głosowań świadczą o tym, że zwyciężył rozsądek, prawda i słuszność. To jest zwycięstwo Pana Boga! Projekty zgłaszane przez SLD, Ruch Palikota i Platformę Obywatelską były niezgodne z prawem Bożym, prawem naturalnym oraz Konstytucją Rzeczypospolitej, a także z interesem narodowym i dobrymi obyczajami. Cieszy mnie to, że znalazła się wystarczająca grupa posłów, którzy mieli prawdziwą odwagę. Bo jeśli chodzi o posłów z PiS czy Solidarnej Polski, to było naturalne zachowanie, oczywistość. Ale fakt, że znalazła się w Platformie Obywatelskiej grupa 46 odważnych posłów, napawa optymizmem. Korzystając z okazji, chciałbym wyrazić uznanie wszystkim kolegom z PO, którzy nie ulegli ordynarnym naciskom Donalda Tuska. Premier, bezpośrednio przed głosowaniem postanowił zdystansować się w sposób nieuczciwy wobec swojego ministra. Przecież minister Gowin wyraźnie powiedział, że rząd nie zajął stanowiska w tej sprawie, że to jest jego zdanie i nie było żadnej potrzeby, by ostrzegać Wysoką Izbę przed rzekomym błędnym wystąpieniem Jarosława Gowina. Tusk chciał upokorzyć ministra Gowina, a de facto, upokorzył i skompromitował samego siebie.
Myślę, że katolików w PO jest więcej niż 46, ale ludzi są słabi, czasami kierują się mniej istotnymi przesłankami. Nie chciałbym ich odsądzać od czci i wiary, bo drżą o swoje miejsca na listach, boją się, że w kolejnej kadencji nie wejdą do Sejmu, mają pozaciągane kredyty. Po prostu ulegli. Powinni jednak zadać sobie pytanie, czy rzeczywiście droga parlamentarna to jest właśnie to, na czym powinni w przyszłości się koncentrować.
Mamy wyraźny podział w Parlamencie. Jest grupa posłów, która uważa, że całe nasze dziedzictwo kulturowe, chrześcijańska tożsamość, wreszcie Konstytucja Rzeczypospolitej to wartości mniej istotne od pewnej politycznej koniunktury. Kieruje nimi chęć przypodobania się lewackim mediom, środowiskom wrogo nastawionym do Kościoła. Tusk przestawił wajchę w lewo. Uważa, że przyszłość Platformy leży w odebraniu elektoratu Ruchowi Palikota i SLD. Ta wajcha została tak mocno przesunięta w lewo, że aż się odłamała. Tusk się skompromitował, i gdyby miał poczucie godności i honoru, to podałby się do dymisji. Donald Tusk doprowadzi Platformę do katastrofy, nad czym ja oczywiście nie będę ubolewał. Nawet w najgorszych chwilach, w czasach największej potęgi SLD, Sojusz nigdy nie pozwolił sobie na prowadzenie tak chamskiej, antychrześcijańskiej, lewackiej polityki, jak teraz próbuje to robić to Tusk.
Not. Marta Brzezińska
