Po bardzo długim milczeniu w obliczu kluczowych dla bezpieczeństwa nie tylko Polski, ale i ogromnej części Europy chwil, odnalazł się wreszcie i postanowił o sobie przypomnieć lider opozycji totalnej Donald Tusk.

„W chwili kiedy Rosja demonstracyjnie anektuje ukraińskie terytoria, Europa musi pamiętać, że tylko odwaga i nieustępliwość powstrzymają agresora” – napisał w mediach społecznościowych przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

„Wierzę, że nam ich nie zabraknie w godzinie próby i zrobię wszystko, aby tak się stało” – ochoczo zadeklarował przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej, której prominentni członkowie zawierali niemiecko-rosyjski pakt energetyczny o nazwie Nord Stream, zagrażający bezpieczeństwu zarówno Polski, jak i Ukrainy.

Miejmy nadzieję, że apel Tuska spotka się z rzeczywistym odzewem w reprezentowanych przez niego, zarówno na arenie krajowej, jak i międzynarodowej, formacjach politycznych. I że „odwaga” oraz „nieustępliwość” wobec rosyjskiego dyktatora nie będą miały nic wspólnego z postawą samego Tuska z czasów katastrofy smoleńskiej, gdy oba te elementy wyczerpywały się na odważnym tuleniu się do Putina nad polskimi ciałami smoleńskiej tragedii.

 

ren/twitter