Tusk zaznaczył, iż bardzo go cieszy, że na list "szybko, kompetentnie i wyczerpująco" odpowiedział minister rolnictwa Marek Sawicki.

 

"My bardzo ściśle z ministrem Sawickim współpracujemy na forum europejskim i jest dokładnie odwrotnie, w porównaniu do tego, jak widzi rzeczywistość pan prezes Jarosław Kaczyński" - powiedział premier.

 

"Ja bym życzył każdemu poprzedniemu rządowi takiej skuteczności, jaką wykazuje minister rolnictwa i cały rząd w tych sprawach dla polskiego rolnictwa" - dodał Tusk. Zapewnił, że w priorytetach polskiej prezydencji umieszczone zostało bezpieczeństwo żywnościowe.

 

Polityk poinformował, że Polska zbudowała sojusz kilkunastu państw europejskich na rzecz zmian we Wspólnej Polityce Rolnej, które mają faworyzować tych, którzy konkurencyjnie produkują żywność.

 

"Wiadomo, że 100 proc. w najbliższym czasie nie uzyskamy, tego, co mają ci najlepiej wyposażeni przez Unię Europejską. Ale minister Sawicki poinformował mnie dzisiaj telefonicznie, że według jego takich symulacji, czy według jego oczekiwań, możemy dojść nawet do 90 proc. tego, co mają ci, którzy dostają najwięcej" - powiedział Tusk.

 

Premier stwierdził, że pytania, czy pieniądze europejskie trafiają do polskiego rolnika i czy zmieniają polską wieś, powinny być raczej kierowane do rolników, a nie polityków, "szczególnie tych wielkomiejskich".

 

W liście do szefa rządu, zamieszczonym na blogu portalu Salon 24, Jarosław Kaczyński napisał m.in., że "sytuacja w polskim rolnictwie staje się tragiczna". Lider Prawa i Sprawiedliwości zaapelował o pilne działania w obszarze rolnictwa "o podstawowym znaczeniu dla codziennego życia obywateli".

 

AM/Wiara.pl