Tusk argumentował, że projekt złożony przez Solidarną Polskę należy odrzucić, gdyż dyskusja nad zmianą obowiązującej ustawy doprowadzi do wojny światopoglądowej. Mimo tych ostrzeżeń, w ostatnim głosowaniu 14 platformersów opowiedziało się za projektem ziobrystów. To najbardziej radykalni konserwatyści w PO: Marek Biernacki, Jacek Tomczak (b. poseł PiS), Jacek Żalek, Łukasz Borowiak, Jerzy Budnik, Joanna Fabisiak, Mariusz Grad, Mirosław Koźlakiewicz, Tomasz Kulesza, Stanisław Lamczyk, Małgorzata Pępek, Mirosław Pluta, Wojciech Ziemniak. „Wyborcza” nadziwić się nie może, za projektem zagłosowała także Małgorzata Adamek, która „która ma chore dziecko, a projekt ziobrystów dotyczył wprowadzenia zakazu aborcji, nawet kiedy płód jest zagrożony ciężką chorobą”.

 

Jak czytamy w dzienniku, w Platformie panuje przekonanie, że Tusk zapamięta nazwiska tych posłów przy układaniu list wyborczych. Słychać głosy, że na miejsce nie ma co liczyć na przykład poseł Jacek Żalek.

 

Były polityk PiS Jan Filip Libicki, dziś senator PO, uważa, że jeśli Tusk nie chce wewnętrznych wojen, powinien pozostawić posłom w sprawach sumienia wolność wyboru. „Presja premiera była niedopuszczalna” - mówi. „Bo prędzej czy później - obserwowałem to w PiS w przypadku Marka Jurka - powoduje frustrację, która może eksplodować w zupełnie innej sprawie” - dodaje.

 

Z kolei poseł PO Jacek Tomczak zapewnia: „W sprawach etycznych nie prowadzę politycznych kalkulacji. Dzieci chore czy niepełnosprawne mają prawo do życia”.

 

eMBe/Wyborcza.pl