Co z tego wynika dla Polski? Odpowiedź Tuska jest oczywista: „nasze plany muszą stać się adekwatne do nowych wyzwań i zagrożeń”. Problem z tą deklaracją premiera jest tylko taki, że nie wyciąga z niej on wniosków. - nie będziemy szukali guza, nie będziemy udawali kogoś innego, niż jesteśmy, nie będziemy narażali Polski na jakieś konfrontacje, szczególnie gdyby to miała być konfrontacja w osamotnieniu – mówił podczas spotkania
Problem polega tylko na tym, że rozsądna polityka polega na budowaniu koalicji i wspólnym przeciwdziałaniu zagrożeniom, a nie na tchórzliwych deklaracjach, że nie będzie się szukało guza.
TPT/Gazeta.pl
