- Uważam, że jest już chyba ten czas, by podjąć szybka pracę nad ustawą o IPN – ogłosił premier w TVN 24. Jako powód zmiany ustawy podał potrzebę odebrania tej instytucji "historykom gończym, którzy chcą kogoś koniecznie zagonić".
Rozmowa w TVN 24 dotyczyła również wtorkowej publikacji IPN na temat byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. - W tej sprawie do dyspozycji jest wyrok Sądu Lustracyjnego – orzekł aktualny premier.
A w 2000 r. sąd orzekł, że Kwaśniewski nie skłamał mówiąc, że nie jest agentem. Tymczasem historyk Piotr Gontarczyk napisał, że lewicowy polityk był w latach 1983-1989 zarejestrowany jako TW "Alek". Brak teczki personalnej i teczki pracy "Alka" uniemożliwia odtworzenie pełnego zakresu jego kontaktów z SB.
Polityk PO dodał, że stygmat polityki nad działalnością instytutu oraz ideologizacja prezesa Janusza Kurtyki, "wytwarza nieznośną atmosferę dwuznaczności wokół działania IPN".
Projekt PO przewidują powołanie 9-osobowej Rady, zamiast kolegium IPN ( 11-osobowy zespół doradczo-kontrolny prezesa IPN wybierany na 7-letnią kadencję. Rada Instytutu ma zostać wyposażona w większe kompetencje.
Będzie ustalała priorytetowe tematy badawcze i rekomendowała kierunki działalności IPN. Według założeń projektu nowelizacji, łatwiej będzie można odwołać szefa Instytutu.
mm/TVN 24/Wp.pl/PAP
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

