Arcybiskup podkreśla, że w tej chwili mamy już do czynienia z dyskryminacją rodzin, które chcą wychowywać swoje dzieci w zgodzie z wartościami chrześcijańskimi i „nie chcą mieć nic wspólnego z ideologią gender”.

Program zaaprobowany przez władze i wprowadzany do szkół zawiera m.in. sugestie, że Jezus był gay-friendly, a św. Paweł był homofobem. - Takie twierdzenia są wynikiem niewiedzy, a do tego są niedorzeczne nie tylko z punktu widzenia wierzących, ale także z punktu widzenia świeckiego, który także jest zobowiązany do szacunku dla wolności religijnej – podkreślał arcybiskup.

Rodzice, uzupełniał arcybiskup, mają też obowiązek odrzucić tego typu nauczanie wobec swoich dzieci. To do nich należy bowiem wychowanie.

TPT/LSN