Rusza proces lustracyjny najpopularniejszego w ostatnich dniach agenta PRL-owskich służb. Oświadczenie lustracyjne Tomasza Turowskiego, do niedawna ambasadora tytularnego RP w Moskwie, zostanie na wniosek IPN zbadane przez sąd. Instytut sądzi, że zataił on informację o swojej szpiegowskiej przeszłości.

Turowski został dyplomatą w 1993 roku. W kwietniu 2010 roku był odpowiedzialny za przygotowanie wizyty polskiego premiera oraz prezydenta w Katyniu. Był obecny na lotnisku w Smoleńsku, gdy rozbił się rządowy samolot z 96 Polakami na pokładzie.

Jak wynika z akt na temat Turowskiego, co najmniej od połowy lat 70. działał on jako "Orsom" – wtyczka komunistycznego wywiadu w Watykanie. SB wysłała go do zakonu jezuitów. Oprócz meldunków z Rzymu przekazywał też informacje o opozycji w Polsce i przeciwnikach komunizmu we Włoszech i Francji.

Większość dokumentów na temat Turowskiego została utajniona. W sądzie jest tylko jeden tom akt, któremu nie została nadana klauzula "ściśle tajne". Jednak w materiałach jawnych jest dokument, który zdaje się przesądzać sprawę. Jest to wypełniony osobiście przez Turowskiego wniosek emerytalny do Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA o resortową emeryturę. Turowski własnym podpisem poświadcza, że do wywiadu wstąpił w marcu 1973 r.

Jak pisze tygodnik „Uważam Rze”, Turowski został "ukadrowiony wstecznie" (bo jako funkcjonariusza zarejestrowano go trzy lata później). - A wsteczne ukadrowienie stosowano wobec szczególnie zasłużonych oficerów bezpieki – zaznacza gazeta.

Były ambasador tytularny w Moskwie podpisał również oświadczenie, że służbę zakończył w stopniu pułkownika na stanowisku zastępcy dyrektora – naczelnika wydziału.

Jak się okazuje w swoim oświadczeniu lustracyjnym z 9 lipca 2009 roku Turowski podał, że nie pracował w służbach specjalnych PRL. Prokuratura IPN postawiła mu zarzut zatajenia tego, że od 1 marca 1973 r. do 31 lipca 1990 r. był funkcjonariuszem MSW. Grozi mu utrata biernego prawa wyborczego i zakaz pełnienia funkcji publicznych od trzech do dziesięciu lat.

żar/Rp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »