Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan przez godzinę rozmawiał dzisiaj telefonicznie z ukrywającym się w uralskim bunkrze Władimirem Putinem. Erdogan wezwał Putina do zawarcia zawieszenia broni, utworzenia korytarzy humanitarnych dla uchodźców oraz zawarcia pokoju z Ukrainą.

Dotychczas z Putinem rozmawiał głównie prezydent Francji Emmanuel Macron, bezskutecznie starając się przemówić do rosyjskiego prezydenta i wymóc na nim wstrzymanie wojny na Ukrainie. Podobną próbę podjął kanclerz Niemiec Olaf Scholz. Dzisiaj w konflikt na poziomie dyplomatycznym włączyła się Turcja, która dotychczas, w ramach prowadzonej przez siebie realpolitik, starała się utrzymywać dobre stosunki i z Rosją i z Ukrainą.

"Podczas godzinnej rozmowy telefonicznej prezydent Turcji Tayyip Recep Erdogan wezwał Władimira Putina do ogłoszenia zawieszenia broni na Ukrainie, otwarcia korytarzy humanitarnych i podpisania porozumienia pokojowego" - poinformowało biuro Erdogana.

Erdogan w rozmowie z Putinem wskazał, że natychmiastowe zawieszenie broni pozwoli uniknąć kryzysu humanitarnego w regionie oraz da czas na znalezienie rozwiązania politycznego. Tureckie władze od samego początku wskazywały na konieczność rozwiązania konfliktu na płaszczyźnie politycznej.

Putin odpowiedział Erdoganowi, że wojna zostanie wstrzymana jedynie wówczas, gdy Ukraina zaprzestanie walk oraz gdy zostaną spełnione żądania Moskwy. Dodał także, że operacja rosyjska przebiega "zgodnie z planem".

Erdogan złożył ponadto Rosji i Ukrainie propozycję, aby rokowania pokojowe odbyły się w Ankarze. Jeszcze przed inwazją ostrzegał Putina, że w razie wojny Turcja pozostanie wierna Sojuszowi Północnoatlantyckiemu.

jkg/anadolu agency