- Turcja ukradła nam nasze historyczne ziemie, nasze pomniki, naszą przyszłość - mówił deputowany Waghan Howhanesjan.
Upamiętnienie masakry Ormian ma co roku miejsce 24 kwietnia, w rocznicę aresztowania w 1915 roku w Konstantynopolu (obecny Stambuł) ponad 200 intelektualistów i przywódców ormiańskich. Zapoczątkowało to falę masakr i deportacji, które trwały aż do 1917 roku.
Według Armenii zginęło wówczas ponad 1,5 miliona Ormian. Turcja mówi jedynie o 300-500 tysiącach, twierdząc jednocześnie, że nie były to ofiary celowej eksterminacji, tylko chaosu panującego w ostatnich latach osmańskiego imperium.
Stosunki Ormian ze współczesną Turcją, spadkobierczynią Imperium Osmańskiego, są nadal bardzo napięte. Według Armenii, tragiczne wydarzenia z czasów pierwszej wojny światowej były ludobójstwem dokonanym na społeczności ormiańskiej. Turcja do tej pory stanowczo sprzeciwia się tej wersji. Sprawa nadal jest punktem zapalnym w relacjach tych dwóch państw, które dopiero pod koniec 2009 roku nawiązały stosunki dyplomatyczne, pierwsze od ponad 90 lat.
roja/Rp.pl/GazetaWyborcza
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
