Opustoszałe administracje w piątki w godzinie modlitwy, zniknięcie małych bufetów sprzedających alkohol w parkach, zakaz palenia na ulicach w czasie ramadanu, pielgrzymka do Mekki zalecana jako dobrze widziana... Przykłady te są cytowane w niedawno opublikowanym studium „Być innym w Turcji”, pokazującym odczucia Turków, którzy nie identyfikują się z tożsamością muzułamańską i sunnicką dominującą w miastach Anatolii. Przeprowadzone badania pokazują społeczną presję jaka jest wywierana na tych, którzy są inni, by przyjęli dominujący (tj. muzułmański) model życia.
Raport przedstawia w podsumowaniu, że formacji islamsko-konserwatywnej (Partia Sprawiedliwości i Rozwoju - AKP) będącej u władzy od 2002 roku nie udało się rozpropagować tolerancji i wolności indywidualnych.
W Turcji inny nie jest nigdy mile widziany. Według Rusena Cakira, wydawcy dziennika „Vatan”, ofiary mogą łatwo się zmienić w katów i kaci w ofiary.
Tymczasem, pod koniec grudnia 2008 r. Turcja pokonała kolejne szczeble w drodze do Unii Europejskiej, mimo wyborczej obietnicy prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego, że będzie powstrzymywał negocjacie w sprawie wejścia Turcji do UE.
Turcja otworzyła dwa nowe rozdziały dotyczące wolnego przepływu kapitałów, społeczeństwa informacyjnego i mediów. Oznacza to, że ma już zamkniętych 10 z 35 rozdziałów tematycznych wyznaczonych na początku procesu negocjacyjnego w październiku 2005 roku.
MaRo/Le Figaro
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
