Jedyny polski Tupolew, który jest na wyposażeniu wojska, nie będzie realizował lotów z najważniejszymi osobami w państwie – poinformował minister obrony narodowej Bogdan Klich. Decyzja ma związek z zaleceniami Rosyjskiej Agencji Lotniczej, by zawiesić eksploatację maszyn tego typu. Polski Tu kilka miesięcy temu przeszedł remont w rosyjskich zakładach w Samarze. Polska wydała na ten cel około 10 milionów dolarów.

- Zakazałem lotów z VIP-ami polskim Tu-154M - powiedział minister Klich. Zakaz obowiązuje do wyjaśnienia, czy zastrzeżenia rosyjskiej agencji dotyczą także tej wersji samolotu, jaką ma strona polska. - Do tego czasu samolot może wykonywać tylko loty szkoleniowe i eksperymentalne - dodał Klich.

Na początku marca rosyjskie agencje informacyjne podały, że tamtejsza agencja lotnicza zarekomendowała zawieszenie eksploatacji samolotów Tu-154M w związku z "wadliwą konstrukcją, mającą wpływ na awaryjność" tych samolotów.

Podano, że agencja nakazała producentowi tupolewów opracowanie programu, który pozwoli na usunięcie często pojawiających się w ciągu ostatnich lat usterek i awarii w tych maszynach. Mają one następnie zostać przekazane przedsiębiorstwom remontowym i użytkownikom tupolewów. Jeśli zalecenia te nie zostaną spełnione, Rosyjska Agencja Lotnicza rekomenduje, aby od lipca zawieszono eksploatację Tu-154M.

Polskie siły powietrzne zwróciły się w tej sprawie o wyjaśnienia do strony rosyjskiej. Rzecznik Dowództwa Sił Powietrznych zwracał niedawno uwagę, że Tu-154M o numerze bocznym 102, będący na stanie 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego to wersja "lux" tego modelu i jego szczegóły konstrukcyjne różnią się od większości innych maszyn tego typu.

żar/Gazetaprawna.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »