W rozmowie z „Rzeczpospolitą” przyznaje, że niepokoi go prowadzenie śledztwa w sprawie katastrofy praktycznie wyłącznie przez stronę rosyjską. - Rozumiem, że są pewne przepisy międzynarodowe, które mówią, że postępowanie prowadzi kraj, na którego terenie doszło do katastrofy. Jednak w sytuacji tak wyjątkowej powinno się z tej zasady zrezygnować. – stwierdził.

Trznadel przyznaje,  że strona rosyjska przejmując całkowity nadzór nad śledztwem traktuje Polskę protekcjonalnie. - Nasze władze akceptują to bez żadnych protestów. Mało tego, jeszcze się do Rosjan przymilają – i to jak mówi, zdecydowało, że napisał list otwartego do premiera Tuska. - Nie ufam ani Rosjanom, ani przykro to powiedzieć, polskim śledczym – dodał pisarz.

Mówiąc o nieufności do Rosjan, przewodniczący Rady Polskiej Federacji Katyńskiej opowiada o ujawnieniu w 1943 r., że w Katyniu znaleziono zbiorowe mogiły z polskimi oficerami i prace międzynarodowej komisji. - Pluto na nią, oburzano się strasznie. Ale ci specjaliści z różnych krajów znakomicie się spisali. Ich werdykt był uczciwy. Sowieci powołali zaś własną komisję, komisję Burdenki, której werdykt był całkowicie sfałszowany – przypomina.

Ostre słowa członek jury przyznającego Nagrodę Literacką im. Józefa Mackiewicza kieruje też pod adresem polskiego rządu. - Dla tych ludzi ważniejsze jest, aby nie zostali „źle odebrani” przez Rosjan, niż to, aby wyjaśnione zostały okoliczności śmierci ich prezydenta – powiedział. - Przecież nikt im nie każe iść z Rosją na noże – ironizuje.

Co zdaniem autora "Hańby domowej" powinni zrobić Rosjanie. - Rosjanie powinni powiedzieć: zginął wasz przywódca, wy tę sprawę wyjaśnijcie. To oni powinni pomagać przy naszym śledztwie, a nie odwrotnie. W ten sposób pokazaliby, że mają czyste intencje i wokół całej sprawy nie byłoby żadnych niedomówień – tłumaczy prof. Trznadel.

Jacek Trznadel jest pisarzem, poetą, krytykiem literackim i publicystą. Jest przewodniczącym Rady Polskiej Fundacji Katyńskiej, członek jury przyznającego Nagrodę Literacką im. Józefa Mackiewicza. W 1997 roku otrzymał od Instytutu Józefa Piłsudskiego w Nowym Jorku Nagrodę im. J. Łojka za „walkę z fałszem i zdradą w życiu narodowym”.

mm/Rp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »