Trzech Króli nie będzie, "zostali odesłani z granicy, razem z innymi imigrantami" - taką wiadomość otrzymali wierni, którzy jak co roku przyszli do szopki w katedrze w Agrigento na Sycylii. - To prowokacja, która ma skłonić do myślenia - wyjaśnił dyrektor miejscowego Caritasu Valerio Landri, który całą akcję uzgodnił wcześniej z arcybiskupem miasta, Francesco Montenegro.

Landri podkreślił, że informacja na szopce, jest głosem w toczącej się we Włoszech dyskusji o walce z nielegalnymi imigrantami. - Jesteśmy świadomi tego, że konieczne są regulacje w kwestii nielegalnej imigracji, ale należy zrozumieć, że jeśli ludzie ci uciekają ze swoich ziem wyłącznie z desperacji i ze strachu, należy umieć ich przyjąć - dodał dyrektor cytowany przez Tvn24.pl.

Trzech Króli nikt nie zatrzymywał za to w Hiszpanii, gdzie w wieczór poprzedzający święto odwiedzili polityków. Z tej okazji spotkał się z nimi także premier Jose Luis Rodriguez Zapatero. Otrzymał on od wolontariusza pozarządowej organizacji Intermon Oxfam ogromną pajdę chleba, która ma mu przypomnieć "o miliardzie głodujących na świecie i o konieczności realizowania Celów Milenijnych ONZ" podczas rozpoczętego 1 stycznia przewodnictwa Hiszpanii w UE.

Ale nie był to koniec podarków dla socjalistycznego pogromcy dzieci nienarodzonych. Inny Król, w imieniu organizacji "Prawo do Życia", podarował premierowi Zapatero cały wagon węgla za "uznanie aborcji jako prawa". Węgiel, który tradycyjnie otrzymują w Hiszpanii niegrzeczne dzieci - dostał także minister pracy Celestino Corbacho "za nieefektywną politykę na rzecz zatrudnienia".

AJ/Tvn24.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »