Droga poprzez pogan
Wczoraj po południu papież Benedykt XVI rozpoczął oficjalną pielgrzymkę na Wyspach Brytyjskich. Jest to pierwsza podróż duszpasterska głowy Kościoła rzymskokatolickiego na Wyspy od 18 lat.
Benedykt XVI rozpoczął swoją podróż od uczestnictwa w obchodach ku czci św. Niniana, pierwszego ewangelizatora szkockich pogan. Dla szkockich katolików jest to bardzo wzniosły dzień – od wielu lat domagali się wizyty papieża w ich kraju, prosząc o otuchę i wsparcie moralne. Wczoraj mogli powitać Jego Świątobliwość podczas Mszy świętej na Bellahouston Park, celebrowanej wraz z kardynałem Keithem Patrickiem O’Brienem, przełożonym Kościoła katolickiego w Szkocji.
Bardzo dobrze, że Benedykt XVI swoją posługę misyjną rozpoczął akurat od Szkotów, którzy - podobnie jak Irlandczycy - swoją drogę do Kościoła rzymskokatolickiego odbyli poprzez wielorakie trudy i walkę z własnym pogaństwem, począwszy od kultury celtyckiej. Można pokusić się o stwierdzenie, że prawdziwy katolik – Szkot, to poganin nawrócony na katolicyzm rzymski za sprawą mitycznych opowieści o relikwiach św. Andrzeja, jednego z Dwunastu Apostołów, który stał się oficjalnym patronem Szkocji. Dzięki św. Ninianowi i Duchowi św. Andrzeja Szkot odnalazł prawdziwe życie w Jezusie Chrystusie. 30 listopada – dzień Św. Andrzeja - obchodzony jest jako święto narodowe Szkocji. Papież z pewnością poczuł Ducha św. Andrzeja, jak i powiew żarliwej, tradycyjnej, ludowej pobożności szkockiej, która napełniła go przed przylotem do Londynu – miejsca, które dziś stało się istną „wieżą Babel”.
Wieża Babel – pomylenie nie tylko języków, ale i umysłów
W Londynie pierwszym miejscem, jakie papież odwiedzi, będzie jeden z najlepszych uniwersytetów katolickich w tym kraju, St. Mary’s University College w Twickenham. Podczas spotkania z profesorami i studentami tej uczelni papież na pewno przypomni im, że „świat budowany bez Boga nie ma przyszłości”.
Hasło to o tyle jest istotne dla angielskich katolików, ponieważ kraj ten ma najwięcej szkół katolickich w Europie. Jednakże problemem jest ich duszpasterska i ewangelizacyjna misyjność. Wiele szkół o profilu katolickim w Anglii skupia się na przekazaniu wiedzy naukowej i praktycznej, zapominając o wychowaniu i moralności katolickiej. Przedkładanie materialnych dóbr nad duchowe kończy się tym, że wiele z tych instytucji edukuje młodzież w duchu liberalnym i pragmatycznym, czasami wręcz antyreligijnym. Zapomina się o Ewangelii, o moralności katolickiej, o godności człowieka. Po części za taki stan rzeczy odpowiada nachalna i ateistyczna kampania Ministerstwa Edukacji Wielkiej Brytanii, która nie potrafi wypracować programów edukacyjnych akcentujących wartości wyższe - zagubiono się niestety w płaskiej multikulturowości i politycznej poprawności, nie odróżnia się już dobra od zła, gdyż pojęcia te zatraciły w większości swoją konstytutywność i definicyjność. Niestety, propaganda nihilizmu i pragmatyzmu zadomowiła się także w wielu instytucjach katolickich. Zabicie ducha chrześcijańskiego na Wyspach Brytyjskich nastąpiło już w trakcie odejścia od katolicyzmu króla Henryka VIII, który zmienił Anglię w kraj „fałszywego Boga”, ustanawiając oficjalną religią państwową nowy twór zwany „anglikanizmem”, tworzony na wzór i podobieństwo biblijnego cielca z brązu Izraelitów.
Dziś w Anglii żyje ok. 6 milionów katolików. Oficjalnie katolicyzmu się nie prześladuje – trudno wyobrazić sobie, że prześladuje się katolika za głoszenie wiary. Ale nieoficjalnie zamyka się katolikom usta zakazując np. eksponowania krzyża w miejscu pracy czy też grożąc mandatem za próby ewangelizacji homoseksualistów na Soho. Za wypowiedziane w przestrzeni publicznej „nieprzychylne” argumenty medyczne o homoseksualizmie grozi grzywna bądź pozbawienie wolności. Osobiście doświadczyłem - grzecznej i skądinąd bardzo dżentelmeńskiej - rozmowy z policjantami patrolującymi ulice londyńskie, którzy zatrzymali mnie i zwrócili uwagę na napis na mojej koszulce. Widniało na niej hasło: „Stop terrorissm”. Policjanci doszukali się, że litery „ss” przedstawione w postaci hipków wzywają do przemocy na tle seksualnym wobec homoseksualistów (poprawniej – gejów). Moje zdumienie było tym większe, że obok było ogłoszenie UCL (University College London) o spotkaniu z Peterem Singerem, który miał panel o pozytywnych aspektach filozofii Marksa i Lenina – profesor pokusił się o 20-minutowe wprowadzenie słuchaczy w aspekty zoofilii. Cóż, poprawność polityczna w wydaniu anglosaskim jest stricte wymysłem szatańskim, na którym najbardziej przejechały się niektóre katolickie szkoły, które dziś swój katolicki charakter eksponują wyłącznie w nazwie swojej uczelni. Trzeba również zaznaczyć, że katolicy są dyskryminowani np. w pracy (w Southbank Centre, centrum kultury w Londynie, szefem nie zostanie katolik, ale tylko i wyłącznie gej lub lesbijka – oficjalnie oczywiście wszyscy mogą aplikować, ale od paru lat menedżerami i szefami działów zostają aktywni homoseksualiści). Nie wspominam przypadków, kiedy pielęgniarka „proszona” jest o zdjęcie krzyżyka z szyi, bo „zagraża on życiu i zdrowiu pacjenta”. Niechęć wobec katolików wiąże się z tym, że są oni nazywani „papistami”, co ma swoje korzenie w trudnej historii tego kraju. Wierność papieżowi i Rzymowi jest bardzo ważnym aspektem wiary brytyjskich katolików, czego nie potrafią zrozumieć anglikanie, nie mówiąc już o ateistach, którzy już przygotowali i przeprowadzają wiele manifestacji przeciwko Benedyktowi XVI.
Największą zbrodnią, jakiej dopuścili się mieszkańcy Anglii, jest niewątpliwie pozwolenie na zabijanie dzieci nienarodzonych. Anglia przoduje w legalnych aborcjach, w których zabija się średnio 200 tys. dzieci rocznie. Legalna aborcja jest wykonywana do 24 tygodnia ciąży, więc widok odrywanych nóżek, zmiażdżonych główek jest dla wielu lekarzy czymś zupełnie naturalnym. Kościół katolicki na Wyspach nie dysponuje środkami, by móc się przeciwstawić temu nowemu totalitaryzmowi – pozostaje mu tylko modlić się i organizować bardzo niszowe marsze życia (przeważnie są to biegi, bo tak się już przyjęło w Wielkiej Brytanii). Największa organizacja broniąca poczętego życia, SPUC, organizuje różne akcje przeciwko mordowaniu bezbronnych, jednakże jej działacze są dyskryminowani. Przykładam może być reklama zachęcająca do przeprowadzenia aborcji w telewizji Channel 4. SPUC nie dostała zezwolenia na przeprowadzenie reklamy pro-life w ramach obowiązującego „pluralizmu”: jak jeden może, ja też mam prawo do swoich poglądów. Tak niestety wygląda sytuacja nie tylko w mediach, ale w każdej dziedzinie życia polityczno-społecznego.
Szansa dla anglikanów - Kościół katolicki
W piątek, 17 września, Benedykt XVI spotka się z anglikańskim arcybiskupem Cantenbury dr Rowanem Williamsem. Rozmowa będzie dotyczyła watykańskiego dokumentu „Anglicanorum Coetibus”, który stwarza możliwości powstania specjalnego ordynariatu dla wiernych Kościoła Angielskiego, którzy nie godząc się na rewolucje obyczajowe współczesnego anglikanizmu (wyświęcanie kobiet, homoseksualistów), pragną wrócić na łono Kościoła katolickiego. Obecnie tylko 2 proc. spośród anglikanów to osoby praktykujące.
Papież spotka się na ekumenicznych modlitwach z anglikanami i innymi protestantami podczas wieczornej modlitwy w Westminster Abbey. Jest to szansa na refleksję nad hasłem tej papieskiej pielgrzymki: „Serce mówi do serca”.
Najważniejszym punktem wizyty Benedykta XVI w Wielkiej Brytanii jest jednak beatyfikacja anglikanina, nawróconego na katolicyzm kardynała Johna Henry’ego Newmana. Wydarzenie to będzie miało miejsce podczas Mszy św. w Cofton Park w Birmingham. Kardynał jest osobą - mówiąc delikatnie - nienawidzoną przez Kościół Angielski. Wynika to m.in. z faktu, że w czasie swojego nawrócenia, w roku 1852, publicznie wzywał wszystkich anglikanów do powrotu w ramiona Matki-Kościoła rzymskokatolickiego, mówiąc o „drugiej wiośnie Kościoła”. Dla Benedykta XVI będzie to bardzo dobry moment na przypomnienie postawy niektórych katolików-konwertytów, jak choćby G. K. Chestertona czy właśnie kardynała Newmana, traktujących wiarę katolicką jako jedynie prawdziwą. Będzie to również moment, na który czekają miliony (choć są w mniejszości) katolików na Wyspach Brytyjskich, moment, który może rozpocząć początek „trzeciej wiosny Kościoła katolickiego”.
Na razie jednak czas nie jest sprzymierzeńcem brytyjskich katolików. „Cywilizacja śmierci” coraz głębiej sięga w przestrzeń życia społecznego, zabijając najwięcej w Europie dzieci nienarodzonych. Europie zbudowanej na cywilizacji chrześcijańskiej…
Relacja na żywo z pielgrzymki Benedykta XVI: http://www.thepapalvisit.org.uk/The-Visit-Live
Sebastian Moryń
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

