- Pierwszy orszak był po prostu... szkolnymi jasełkami – śmieje się Piotr Wysocki z Fundacji Trzech Króli, organizatora orszaku. - W związku z tym, że szkoła się rozrastała, nie mogliśmy wymyślić takich jasełek, aby każdy w nich zagrał. Wtedy powstał pomysł, aby wyjść z orszakiem na ulice.
W tym roku w orszaku idzie aż szesnaście szkół. Do udziału w przemarszu zaplanowanym na 6 stycznia 2011 roku zostały zaproszone wszystkie warszawskie szkoły katolickie. - Jesteśmy jednak otwarci na inne placówki. W tym roku chcemy sprawdzić, jak udźwigniemy tak pokaźna liczbę uczestników, bo samych aktorów ze szkół będzie półtora tysiąca – mówi Wysocki.
To tylko liczba samych aktorów, którzy zagrają role królów, odważnych rycerzy i pięknych dwórek. Uczestników orszaku liczy się już w dziesiątkach tysięcy. Rok temu organizatorzy przygotowali dziesięć tysięcy śpiewników i tekturowych koron na głowy. - Mieliśmy jednak sygnały, że nie dla wszystkich wystarczyło. Stąd decyzja o podwojeniu liczby przygotowanych gadżetów. Jesteśmy przygotowani na 20 tys. uczestników, ale sporo zależy też od czwartkowej aury - mówi organizator. Rosnąca liczba osób spowodowała, że orszak zmienił trasę – z ciasnych uliczek starego Miasta, w tym roku przenosi się na Trakt Królewski, którego szlakiem przejdą uczestnicy, na czele z arcybiskupem warszawskim, kardynałem Kazimierzem Nyczem. Przybyłych może być jeszcze więcej, bo – jak przyznaje sam Wysocki – organizatorzy mają nadzieję, że fakt, iż święto Trzech Króli jest dniem wolnym od pracy, pozwoli przyciągnąć jeszcze więcej osób.
W tym roku po raz pierwszy orszak nie będzie organizowany tylko w Warszawie, ale także w pięciu innych miastach Polski: Wrocławiu, Krakowie, Szczecinie, Gdańsku oraz Poznaniu. - W zeszłym roku dostaliśmy sporo listów z całej Polski, z pytaniem jak to się robi. Odpisując, dawaliśmy swoiste "know-how", jak organizować taki przemarsz. Niezmiernie nas cieszy zainteresowanie innych miast, jednak sam zapał nie wystarczy – wymaga to sporo pracy i zaangażowania - dodaje prezes Fundacji Trzech Króli. - W niektórych miastach jest to robione na większą skale, w innych jest to mały obchód wokół kościoła. Kluczem do sukcesu jest jednak to, że to powstaje oddolnie, bez przymusu. Myślę, że gdyby to był odgórny nakaz czy polecenie samorządu, to zwyczajnie by to nie zadziałało. Ludzie muszą chcieć – uważa Wysocki.
Główny orszak przejdzie ulicami stolicy. Tak jak w poprzednich latach, będzie mnóstwo atrakcji. Na ulicach Warszawy pojawią się wielbłądy i konie. Nowością jest Anioł Boży, który będzie szedł na początku orszaku, prowadząc cały przemarsz. Do organizatorów zgłaszali się także artyści i aktorzy, którzy wspólnie z uczestnikami odśpiewają kolędy. Start orszaku zaplanowano punktualnie o godzinie 12:00 na Placu Zamkowym.
Skąd fenomen Orszaku Trzech Króli? Wysocki uważa, że składają się na to trzy elementy. Pierwszy z nich to specyficzna atmosfera, poczucie wspólnoty, które rodzi się pomiędzy uczestnikami przemarszu. Drugim z nich jest chęć publicznego wyznania wiary, pokazania, że chrześcijaństwo to nie obciach, tylko fantastyczna sprawa, która łączy ludzi. No, a trzeci argument... to zwykła ciekawość, która sprawia, że ludzie pojawiają się na orszaku.
Transmisję na żywo z orszaku przeprowadzi program pierwszy telewizji polskiej, a także TVP Polonia.
mf
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

