Wszystko wydarzyło się w maju 2010 roku, ale dopiero teraz wyszło na światło dzienne, dzięki informacjom opublikowanym w internecie. Policja odkryła, że w miejscowości Kuwal-dong 23 chrześcijan modliło się wspólnie. Zostali aresztowani i w błyskawicznym procesie skazani. Szybko wykonano karę śmierci na trzech liderach grupy, resztę wysłano do obozu pracy nr 15 w Yodok.
Oficjalnie jedynym kultem dopuszczonym w Korei Północnej jest oddawanie czci „wiecznemu prezydentowi”, Kim Ir Senowi i jego synowi, Kim Dzong Ilowi. W stolicy kraju – Phoenianie – funkcjonują dwa kościoły katolickie i jeden zbór protestancki, a także cztery świątynie buddyjskie. Skazani na śmierć dowiedzieli się o chrześcijaństwie i nawrócili się podczas pracy w Chinach, gdzie mieli styczność z tamtejszym Kościołem podziemnym.
Szacuje się, że od 1953 roku w Korei Północnej zamordowano z przyczyn religijnych 200 tysięcy katolików.
sks/Speroforum.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

