Tunezyjskie służby specjalne zatrzymały trzy osoby powiązane z Anisem Amrim, uznanym za terrorystę, który zaatakował w poniedziałek na jarmarku bożonarodzeniowym w Berlinie. Zginęło wtedy 12 osób.
24-letni Amri zginął w piątek pod Mediolanem, gdy zaczął strzelać do włoskich policjantów, którzy zatrzymali go do rutynowej kontroli.
Tunezyjski minister spraw wewnętrznych powiedział, że cała trójka utrzymywała kontakty z terrorystą i mogła mieć związek z zamachem. Wśród zatrzymanych jest m.in. bratanek Anisa Amriego, który wymieniał z nim informacje za pośrednictwem portali społecznościowych.
W Hiszpanii wywiad sprawdza internetową wymianę wiadomości z 19 grudnia między Amrim i hiszpańskim rezydentem. Minister spraw wewnętrznych Juan Ignacio Zoido powiedział, ze możliwe są aresztowania w związku z tą sprawą.
Amri jest podejrzany o to, że w ubiegły poniedziałek porwał ciężarówkę na polskich numerach rejestracyjnych i wjechał nią w tłum ludzi na jarmarku bożonarodzeniowym w Berlinie. Zginęło wtedy 12 osób, w tym kierowca ciężarówki. Prawie 50 zostało rannych, kilkanaście jest w ciężkim stanie.
W piątek w sieci ukazało się nagranie, na którym Amri przyznaje, że jest związany z tzw. Państwem Islamskim.
emde/tvp.info
