Być może jeszcze dzisiaj zakończy się ewakuacja wschodnich dzielnic Aleppo. Tak twierdzą tureccy dyplomaci, zaangażowani w operację wywożenia mieszkańców ze zrujnowanego miasta.
Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża szacuje, że dotąd Aleppo opuściło 25 tysięcy osób. Tureckie władze twierdzą, że z miasta wyjechało 37 tysięcy osób. Nie jest jasne, ilu jeszcze ludzi chce opuścić miasto. Wcześniej Czerwony Krzyż mówił łącznie o 50 tysiącach osób, które powinny być ewakuowane.
Świadkowie twierdzą, że żołnierze prezydenta Asada apelują przez megafony do rebeliantów, żeby w najbliższym czasie opuścili miasto i ostrzegają, że lada moment wkroczą do kolejnych dystryktów. Sami rebelianci zapowiadają, że opuszczą miasto dopiero wtedy, kiedy wyjadą z niego wszyscy cywile.
Wczoraj Rosja, Turcja i Iran zapowiedziały wspólną pracę na rzecz zakończenia konfliktu w Syrii. Kraje te chcą zorganizować rozmowy pokojowe, ale bez udziału Stanów Zjednoczonych i ONZ. Z kolei wysłannik ONZ do spraw Syrii chce wznowić zawieszone negocjacje w Genewie w lutym przyszłego roku.
emde/IAR
