Chcemy dbać o interesy zwykłych ludzi, to nas łączy - mówiła premier Wielkiej Brytanii Theresa May po rozmowie z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Theresa May jest pierwszą przywódczynią, która odwiedza USA.
Brytyjska premier zapewnia, że jej kraj i Stany Zjednoczone będą nadal wspierały działania NATO. Dziś podczas konferencji w Białym Domu mówiła, że Waszyngton i Londyn chcą wykorzystywać NATO między innymi do walki z terroryzmem: "Uznajemy NATO za bastion wspólnej obrony. Potwierdziliśmy nasze niepodważalne zaangażowanie w Sojuszu. Panie prezydencie, pan, zdaje się, powiedział, że w 100 procentach wspiera pan NATO. Rozmawiamy też o tym, by Sojusz zajmował się nie tylko konwencjonalnymi formami obrony, ale też walką z terroryzmem i cyberprzestępczością".
Theresa May po rozmowie z Donaldem Trumpem mówiła, że jednym z tematów rozmów było Państwo Islamskie: "Rozmawiamy o tym jak wzmocnić współpracę, by walczyć z Państwem Islamskim i pokonać Daesz oraz islamski ekstremizm. Daesz traci terytorium i bojowników, ale musimy wzmocnić wysiłki. Zastanawiamy się jak to zrobić - pogłębiając współpracę wywiadów, a zwłaszcza zwalczając dżihadystów w cyberprzestrzeni".
Prezydent USA mówił natomiast, że więzi brytyjsko-amerykańskie nigdy nie były silniejsze. Zapowiedział też wypracowanie umowy gospodarczej między Londynem a Waszyngtonem.
„Gdy (Brexit) zrealizuje się, będziecie mieli swoją własną tożsamość i będziecie mieli tych ludzi, których chcecie w swym własnym kraju (…) Będziecie mogli zawierać umowy o wolnym handlu, nie mając nikogo, kto by was nadzorował i obserwował, co robicie (...) Ostatecznie (Brexit) będzie wspaniałym atutem, a nie wielkim hamulcem”
- mówił Trump.
dam/IAR,PAP,Fronda.pl
