- Nie mówimy o aspekcie kulturalnym takiej sytuacji, ale o mechanizmie interesów w drużynie. Tego typu relacja nieuchronnie prowadzi do konfliktu - stwierdził trener mistrzów świata.
Zaniepokojenie taką wypowiedzią zgłosiła od razu jedna z organizacji homoseksualistów – Arcigay. - Jesteśmy zmęczeni słuchaniem polityków, piosenkarzy i trenerów, którzy tworzą klimat zatruty lękiem i podejrzeniami – stwierdza oficjalne oświadczenie organizacji.
Lippi już niegdyś naraził się homoseksualnym aktywistom stwierdzając, że w ciągu swojej czterdziestoletniej kariery nigdy nie spotkał piłkarza, który byłby homoseksualistą, bo takich po prostu nie ma. Zaznaczał także, że sam mógłby nawet powołać do kadry homo-piłkarza, ale ten miałby w drużynie bardzo ciężki żywot.
AJ/Tvn24.pl/AFP
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




