W jednej ze szkół średnich w Ontario dziewczynie, która identyfikuje się jako chłopak, udało się uzyskać pozwolenie na korzystanie z męskiej toalety.

 

Szesnastoletnia „James” Spencer po tym, jak zaczęła zachowywać się i ubierać jak chłopiec, postanowiła zmienić szkołę. Dyrekcja Clarke High School w Durham była początkowo niechętna, aby biologiczna dziewczynka korzystała z męskiej toalety. Nastolatce zaproponowano nawet korzystanie z prywatnej łazienki.

 

Ale „James” rozpoczęła batalię o prawo do korzystania z męskiej toalety, aż w końcu jej się udało. - Zdecydowaliśmy, że to będzie najodpowiedniejsze rozwiązanie. Taki kierunek objęliśmy – przyznał Martin Twiss z kuratorium oświaty.

 

Warto także pamiętać o „Equity and Inclusive Education”. W ramach EIE od szkół wymaga się, aby przyznawały specjalne prawa dla uczniów homoseksualnych  transseksualnych oraz „transgenders”. - Radykalni aktywiści gejowscy – zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz rządu – forsują stworzenie aparatu prawnego dla zaprowadzenia swojego porządku – skomentował w rozmowie z Life Site News Jack Fonseca z Koalicji dla Życia.

 

Krytycy ostrzegają, że w ramach nowych przepisów, które niedługo zostaną przeforsowane, nastąpią daleko idące zmiany społeczne, w ramach których na przykład mężczyźni, którzy ubierają się jak kobiety będą mogli korzystać z publicznych damskich tolalet. - To będzie poważne naruszenie prywatności i bezpieczeństwa młodych dziewcząt i kobiet. Wyobraźmy sobie, jakie skutki może przynieść wystawianie dziewcząt na ryzyko podglądania lub nawet zaatakowania przez mężczyzn, którzy ubiorą się jak kobiety tylko po to, żeby zbliżyć się do młodych dziewcząt - mówi rozmówca Life Site News.

 

Portal podaje jako przykład sytuację, która wydarzyła się w ostatnim miesiącu w waszyngtońskim college'u. 45- letni mężczyzna, który przedstawił się jako kobieta „transgender” wylegiwał się nago w damskiej szatni, w miejscu, do którego wchodziły także 6-letnie dziewczynki! Takie przykłady można długo mnożyć.

 

Co ciekawe, były transseksualista, Walt Heyer, wyznał w rozmowie z Life Site News, że nie można ustanawiać przepisów, które dają jakieś przywileje osobom z poważnymi zaburzeniami, bo będzie to jedynie zachęcaniem ich do wykorzystywania swojej choroby. - Dla mnie, jako byłego transseksualisty, przerażające jest to, że naciskani przez seksualnych aktywistów parlamentarzyści są skłonni do ustanawiania prawa dającego przywileje osobom, które powinny poddać się psychiatrycznemu leczeniu – stwierdził. Zdaniem Heyer'a, korzystniejszym rozwiązaniem dla osób zmagających się ze swoją tożsamością seksualną byłoby umożliwienie dokładniejszych badań psychologicznych i terapii.

 

eMBe/Lifesitenews.com