W 2000 roku mąż i ojciec dwójki dzieci Christopher Timbrell zmienił płeć, zmienił imię na Christine i niedługo potem oświadczył, że przechodzi na emeryturę. Departament Pracy i Emerytur oświadczył jednak, że ta mu się jeszcze nie należy, gdyż nie jest transseksualistą. Stanie się nim, gdy rozwiedzie się ze swoją żoną.

Christine nie chciała jednak rozwieść się ze swoją żoną, Joy. Urzędnicy doradzali, by zamiast małżeństwa zawarli związek partnerski. - To nie jest to samo. Nie jesteśmy homoseksualne i byłoby hipokryzją udawanie lesbijek – twierdzi Christine. Po dziesięciu latach sądowej batalii przyznano jej emeryturę, a także nakazano Departamentami wypłacenie zaległości dziesięć lat do tyłu. Transseksualista może być uznawany w systemie prawa małżeńskiego za mężczyznę i jednocześnie być traktowany przez system emerytalny jako kobieta – orzekł sąd.

sks/Rzeczpospolita

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »