Radio Tok FM prowadzi debatę nt. jakości polskiej edukacji. Jednym z gości był prof. Michał Komar, wykładowca Collegium Civitas. To co mówił podczas audycji powinno nas po prostu przerazić. Jakość i poziom nauczania polskich szkół gimnazjalinych i średnich jest po prostu tragiczna.
- Byłem dwa lata temu na spotkaniu ze 150 osobami - maturzystami z rozmaitych miast. Zanim zaczęliśmy rozmowę, chciałem się zorientować, jaki poziom reprezentują, jaki rynsztunek intelektualny wynieśli ze swoich szkół. Zacząłem od podstaw: poprosiłem, żeby wyjęli kartki, długopisy i odpowiedzieli na pytanie: kto wygłosił Kazanie na Górze? A zaznaczam, że wszyscy z obecnych mieli piątki i szóstki z religii. Sprawdziłem potem odpowiedzi...Jedna osoba wskazała Jezusa Chrystusa. Reszta pisała o św. Pawle, Mojżeszu oraz o... Buddzie. To sytuacja przeraźliwa. Mówimy tu o nieznajomości jednego z podstawowych dokumentów kształtujących wrażliwość i duchowość intelektualną Europy - mówił prof.Komar.
Poziom dzisiejszej edukacji w szkołach średnich jest przeraźliwie niski. Wpłynęła na to zapewne reforma edukacji premiera Buzka - sam autor tej reformu b. minister edukacji Handke, oświadcza dziś, że po prostu się ona nie udała. Ale nie tylko reforma wpłynęła na dzisiejszą sytuację, również współczesna technologia z internetem na czele przyczynia się do obniżenia jakości nauczania. Współczesny, młody człowiek, wychowany i ukształtowany przez świat Facebooka to w dużej mierze ignorant a nie intelektualista. Szybka wiedza, brak umiejętności sprawdzania danej treści, to dzisiejszy motywator poznawczy młodych ludzi.
Prof. Komar wyjaśniał na koniec debaty w TOK FM jak ważna jest edukacja i jej wysoki poziom dla naszej społeczności: - Prezencja duchowa, intelektualna - jest ważna. A jak obcować w naszej kulturze narodowej, bez wiedzy o np. "Panu Tadeuszu"? Można zapytać, po co obcować z kulturą narodową. Ale jak się jest członkiem jakiejś społeczności, to trzeba posługiwać się językiem tej społeczności. Rozumieć jej pamięć. Być nie tylko samotną jednostką, ale także wiedzieć, co inni czują. Można przyjąć formułę, że stoi kilku dżentelmenów i porozumiewają się: "k...a, k...a, k...a". I się rozumieją. Tyle tylko, że ja lubię rozmawiać z ludźmi, a nie neandertalczykami -.
Za niedługo poznamy wyniki polskiej matury. Miejmy nadzieję, że nie będzie aż tak tragicznie jak mówił prof. Komar.

