Młody chłopak, dwadzieścia dwa lata został dziś [12.08.2016] około 10:00 zabity przez policjanta! Inaczej nie można tego nazwać. To nie była ulica! To się stało w krzakach, na obrzeżach miasta, na polnej drodze!
Znajomy zabitego mówi wprost do kamery, że policjanci byli po cywilnemu oraz że samochód policyjny nie stał w widocznym miejscu. Znajomy zabitego uważa, że była to „zemsta policjantów”, którzy „zaczaili się” na chłopaka!
To na pewno nie jest miejsce „rutynowych kontroli”!
Dość przyjrzeć się miejscu – tam się nie da „uciekać” z prędkością większą, niż 10 na godzinę!
Jest teraz godzina 14:10 i możemy już sobie uświadomić, jak potężną manipulację wykonano!
Najpierw sugestia „rutynowej kontroli”. Czytamy i słyszymy Szczecin i nazwa dzielnicy. Nic nam to nie mówi. Dopiero, gdy na obrazie pojawia się to miejsce – widzimy, że to las, lasek, polana, pola i ścieżki zamiast miasta i ulicy.
Dowiadujemy się też od świadka zdarzenia, że kierowca został trafiony prosto w głowę!
Biorąc pod uwagę nawierzchnię i teren – kierowca nie mógł „pędzić” czy „uciekać” - tam można sobie jechać wolno. Zatem? Strzał do wolno ruszającego się „celu”.
Strzał celny!
Znajomy zabitego kierowcy wspomina, że miał on „jakieś drobne kłopoty z prawem… ”
Czy ten młody chłopak musiał umrzeć?
Piotr Szymanowski
