- Nie dla bigoterii i uprzedzeń. Tak dla odpowiedzialności i równouprawnienia – mówił David Cameron w czasie spotkania „Pride at Paramount”, organizacji zbierającej pieniądze na przeprowadzenie parad homoseksualistów. 42-letni polityk przeprosił także za to, iż za czasów rządów „Żelaznej Damy” w szkołach nie było możliwości propagowania ruchu homoseksualnego.

- Jesteśmy tu dziś razem – mówił do zgromadzonych aktywistów. - To znak, jak bardzo zmienia się dziś Partia Konserwatywna. To znak, jak bardzo zmienia się nasze społeczeństwo – ogłaszał swoim słuchaczom człowiek, który ma obecnie największe szanse na objęcie urzędu premiera, po przyszłorocznych wyborach do Izby Gmin.

W 2007 roku Cameron głosował wspólnie z Partią Pracy za ustawą zakazującą ośrodkom adopcyjnym odmawiania adopcji ze względu na homoseksualizm osób ubiegających się o nią. Rok później oświadczył, iż jest zwolennikiem prawa do zabijania niepełnosprawnych nienarodzonych dzieci, na każdym etapie ciąży.

- PiS stoi na stanowisku, że homoseksualizmu nie należy promować w szkołach. Z tego, co wiem, również wielu brytyjskich konserwatystów nie zgadza się z Cameronem w tej kwestii – skomentował sprawę europoseł Konrad Szymański z Prawa i Sprawiedliwości, które wspólnie z torysami tworzy jedną frakcję (Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy) w Parlamencie Europejskim. - Umówiliśmy się, że w tego typu sprawach każdy będzie głosował zgodnie ze swoimi przekonaniami – dodał polityk spytany, jakie jest wspólne stanowisko EKiR wobec lekcji tolerancji prowadzonych przez homoseksualnych aktywistów.

 

sks/LifeSiteNews.com/Rz

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »