- Przede wszystkim nie pisałem w moim artykule o bezpośrednio oczekujących nas reformach lub już przygotowanych dokumentach, zaś pod koniec jasno wskazałem, że chodzi o początek prac [nad zmianami'/> – pisze na swoim blogu watykanista Andrea Tornielli. Odniósł się w ten sposób do krytyki watykańskich hierarchów wobec jego artykułu we włoskim dzienniku "Il Giornale". Pisał w nim, iż Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów przygotowuje liturgiczną "reformę reformy", m.in. powrót łaciny do Mszy Św. i odprawiania jej przodem do tabernakulum.
Powoływał się w nim na wewnętrzne głosowanie Kongregacji, które miało zatwierdzić propozycje, przedstawione później Papieżowi. W jednym z wywiadów sekretarz stanu Watykanu kard. Tarcisio Bertone nazwał te rewelacje "czystym wymysłem". Tymczasem Tornielli twierdzi, iż o dokumencie wie od prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, kard. Antonio Canizaresa. - Nie rozpoczęto opracowywać instytucjonalnych propozycji zmian ksiąg liturgicznych, ale dokładniej i bardziej surowo patrzeć na sposób świętowania według ksiąg istniejących i w niektórych przypadkach dopiero publikowanych – dodaje publicysta.
- Od kiedy jestem korespondentem z Watykanu, popełniłem wiele błędów i popełnię wiele kolejnych, ale ten artykuł – wierzcie mi – do nich nie należy – konkluduje Tornielli. Zwraca także uwagę na to, że jeśli nie ma jeszcze instytucjonalnych propozycji zmian, to nie znaczy to, że nie ma propozycji, które w przyszłości mogą stać się takimi zmianami.
sks/Kath.net
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

