Premiera Mirka Topolanka zaniepokoiły wypowiedzi prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego, który chce wesprzeć z pieniędzy podatników krajowy przemysł motoryzacyjny. Francuskie firmy działające w tej branży budują od dawna fabryki w nowych krajach UE (w tym Czech), zamiast – jakby chciał francuski prezydent - w kraju swego pochodzenia.

Według Topolanka, Wspólnota powinna w walce z kryzysem unikać protekcjonizmu. Do tego chce nakłonić szefów pozostałych państw UE 1 marca na nadzwyczajnym szczycie dotyczącym kryzysu finansowego. Jako szef rządu państwa, które przewodniczy Unii, ma możliwość jego zwołania.

sks/IAR

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »