Sam program jest rzeczywiście żenujący o czym już zresztą pisaliśmy. Radziszewska podaje kilka drastycznych przykładów z programu: jednym z nich jest odcinek, w którym juror obmacywał jedną z dziewcząt chcąc sprawdzić, czy rzeczywiście ma naturalne piersi.
Prezes Fundacji Kidprotect.pl Jakub Śpiewak w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” powiedział, że ów program może wyznaczać wzorce relacji damsko-męskich. - Potem chłopak w gimnazjum uzna, że normą jest mówienie do koleżanki "pokaż cycki" i dotykanie ich - powiedział Śpiewak. Podobnych kwiatków jest zresztą wiele. „Zdejmiesz stanik, a przejdziesz dalej” – powiedział fotograf Tyszka do jednej z dziewcząt. Innym razem oblał uczestniczkę sokiem i próbował ją oblizać. – Ma problemy z samą sobą i myślę , że wynika to z braku akceptacji samej siebie – powiedział projektant Piotr Krajewski o Karolinie Korwin-Piotrowskiej, która co chwila wyrzuca z siebie jadowite określenia typu: „Nic w tej dziewczynie nie ma”, „Ona jest nudna”, itp.
Apelujmy do kierownictwa TVN, żeby postawili „do pionu” jury "Top Model". Sam program ma wysoką oglądalność, bo ludzie chcą pooglądać ładne dziewczyny. To one przyciągają publikę, a nie tych czworo prostych ludzi, którzy je oceniają. Prostych i nudnych. Nie ma w tym programie żadnych dowcipnych komentarzy, żadnych bonmotów… A na dokładkę polszczyzna „Dżoanny" Krupy, która pielęgnuje swój greenpoint polish, i mówi „dwajścia” zamiast dwadzieścia. Ludzie! Na jakiej my prowincji żyjemy…
Paweł Sawkowski

