Tomek Lipiński, legenda punkrockowego podziemia lat '80, założyciel Brygady Kryzys i Tiltu, nie krył nigdy swego poparcia dla Platformy Obywatelskiej. Był także w honorowym komitecie poparcia PO, a jego piosenka „Jeszcze będize przepięknie” stała się hymnem kampanii w 2007 roku.

 

Lipiński z czasem jednak zaczął odnosić się krytycznie do rządów Donadla Tuska. - Politycy Platformy tym osobom, które są trochę zawiedzione - ja też jestem trochę zawiedziony - puszczają trochę oko: "okey i tak będziecie na nas głosować, bo wiecie co grozi, jeśli my nie wygramy". Po całej kadencji rządów to jest trochę za mało. Rozczarowanie jest najlepszym słowem. Rozczarowanie, a może nawet niedosyt – mówił w jednym z wywiadów, w którym zapewniał także, że cieszy się, iż pomógł odsunąć PiS od władzy. - Nie chciałbym, żeby PiS rządził w Polsce. Nigdy – deklarował.

 

Dziś Lipiński zmienił zdanie także w tej materii. Na swoim facebookowym profilu, choć z przekory, wzywa do oddania władzy w ręce Jarosława Kaczyńskiego. - Byli wyborcy PO! Mam przewrotną propozycję: dajmy wygrać Jarosławowi, nie pozwólmy mu na bycie wiecznym opozycjonistą, dysponującym wielomilionowym majątkiem z państwowych dotacji. Niech pokaże w praktyce, jak ratuje się gospodarkę w dobie globalnego kryzysu. Osobiście w to nie wierze, choć udało mu się coś z pozoru niemożliwego: obalenie własnego rządu. Jednak tylko w ten sposób możemy powiedzieć "SPRAWDZAM!" - pisze Lipiński.

 

„Jeżeli mu się uda - odetchniemy z ulgą i wyśmiejemy Donalda. Jeżeli nie -wyjdziemy na ulice z flagami, pochodniami i petardami, pozwalając PiSowi udowodnić swe umiłowanie demokracji i swobód obywatelskich” - stwierdza muzyk, i jednocześnie zapewnia, że to duże ryzyko, bo to już „nie jest gra o Polskę, to jest gra Polską”.

 

Jego zdaniem jednak, tylko tak można „zakończyć ten duszący Polskę klincz. „Zdmuchnijmy pianę ubijaną przez aparatczyków i dyżurnych dziennikarzy obu stron. Zaryzykujmy” - zachęca lider Tiltu.

 

eMBe/Natemat.pl/Facebook/Fronda