Na początku muszę powiedzieć, że jestem dumny z kibiców, którzy bawią się w wyznaczonej dla nich strefie. Jak podają media, przez Strefę Kibica w Warszawie mogło się już przewinąć kilkaset tysięcy fanów piłki nożnej. Ich zachowanie jest wspaniałe. Wczoraj byłem dumny z tego, że po meczu Czechy-Grecja na wrocławskim rynku kibice obu drużyn razem odtańczyli zorbę. To jest piękne! Kibice - to właśnie ten dwunasty zawodnik, o którym zawsze mówię. My, Polacy będziemy oceniani przez pryzmat naszej gościnności, bo sprawy czysto sportowe często schodzą na drugi plan.

 

Od roku apelowałem, żebyśmy przyjęli naszych gości na Euro z otwartymi sercami. I tak jest. Ale zawsze się znajdzie paru bandytów. Jeszcze raz podkreślam – bandytów, o których ja mówię od roku, a media nazywają ich eufeministycznie pseudokibicami czy kibolami. Nie! To są po prostu bandyci. W żadnym polskim mieście ich nie brakuje. Tam, gdzie jest drużyna ligowa, tam zawsze znajdzie się grupka bandziorów, za których potem wstydzi się 40-milionowy naród. Czas się za nich zdecydowanie wziąć.

 

Rosjanie wczoraj przechodzili spokojnie. Kto ich zaatakował? Bynajmniej nie ci, którzy mają bilety i idą na mecz. W obecnej chwili policja podaje, że zatrzymanych zostało 156 Polaków. I to jest przykre. Ale biorąc pod uwagę ogrom stref kibica, trzeba pamiętać, że zawsze znajdzie się paru bandytów, których trzeba wyeliminować.

 

Jestem pełen podziwu dla policji, że udało im się tych bandziorów zatrzymać. Widziałem wczoraj w mediach zamieszki. To byli bandyci nie mający nic wspólnego z polskimi kibicami. I ja się za nich wstydzę. Być może funkcjonariuszy było za mało, stało się, następnym razem będzie ich więcej. Mam nadzieję, że to był pierwszy i ostatni taki incydent na Euro2012.

 

Rozmawiała Marta Brzezińska