Zarząd TVP powinien zastanowić się nad przyszłością programu Tomasza Lisa. Z punktu marketingowego program "Tomasz Lis na żywo" zaczyna przynosić straty, więc może czas na zdjęci go z ramówki TVP?
Z danych Nielsen Audience Measurement dla portalu Wirtualnemedia.pl wynika, że średnia widownia programu „Tomasz Lis na żywo”, nadawanego w poniedziałki o godz. 21.45 (w okresie od 3 września ub.r. do 15 kwietnia br.), wyniosła 2,22 mln osób. Przełożyło się to na 18,37 proc. udziału Dwójki wśród wszystkich widzów oraz 12,42 proc. w grupie komercyjnej 16-49.
W porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej widownia programu zmniejszyła się o 540 tys. osób. Wówczas publicystyczny talk-show TVP2 średnio śledziło 2,76 mln widzów, co przekładało się odpowiednio na 22,38 proc. oraz 14,72 proc. udziału. Natomiast przed dwoma laty „Tomasza Lis na żywo” oglądało jeszcze więcej osób (2,80 mln widzów, odpowiednio 22,59 proc. oraz 14,88 proc. udziału).
Dane nie pozostawiają złudzeń: czas Lisa powoli dobiega końca. Polacy są po prostu zmęczeni tą jednostronną i krzywdzącą ich inteligencję linią programu.
Philo/wirtualnemedia
