Rezolucja jest pokłosiem raportu, którego autorką jest europosłanka PiS. Za przyjęciem dokumentu było 304 posłów, wobec 179 przeciw. Europarlamentarzyści zwracają uwagę, że wojna informacyjna jest elementem nowoczesnej wojny hybrydowej ze strony Kremla. Ma ona służyć dezinformacji, wprowadzaniu zamieszania, propagandzie i tworzeniu podziałów.
Rosyjski rząd wykorzystuje do tego celu szereg narzędzi np. think-tanki np. „Russkij Mir”, tradycyjne stacje telewizyjne (Russia Today), agencje dezinformacyjne (Sputnik), stowarzyszenia, trolle internetowe i co chyba najczęstsze - rozmaite strony internetowe, określające się jako „niezależne” i anty-mainstreamowe.
Szczególnie działalność tych ostatnich jest ostatnio wzmożona. Zwracał na to uwagę Jan Pospieszalski w ostatnim programie „Warto Rozmawiać”, emitowanym w TVP. Gospodarz zaprosił do programu amerykańską dziennikarkę Liz Wahl, która pracowała w Russia Today i opowiadała o kulisach manipulacji w tej pseudoinformacyjnej stacji.
Z kolei Jerzy Targalski, Michał Rachoń i Marcin Rey wymienili kilkanaście portali internetowych, prowadzonych po polsku, których propagandowa i dezinformacyjna funkcja działa na rzecz Kremla. Ich informacje często są dystrybuowane na prawicy poprzez media społecznościowe. Publicyści wymienili takie serwisy jak Zmiany na Ziemi czy Wolna Polska.
Takich dezinformacyjnych stron internetowych jest jednak dużo więcej. Pomijam już strony skrajnie nacjonalistyczne, których wykorzystywanie przez Moskwę to już tradycja od czasów sanacji, ale często taką funkcje pełnią portale tylko pozornie związane z tematyką polityczną. Te strony nie są oczywiście bezpośrednio opłacane przez Rosjan, lecz pełnią swoje funkcje na zasadzie „pożytecznych idiotów”.
Przykładowo są to strony Ruchu Christus Rex, skupiającego osoby o poglądach sedewakantystycznych, a podczas agresji Rosji na Ukrainę relacjonował wydarzenia ze strony batalionów prorosyjskich.
Podobnie cukierkowy portal o Estonii - Eesti.pl, gdzie o tym kraju targanymi wieloma problemami pisze się tylko dobrze. Jego twórca na antenie agorowego TOK FM tłumaczył ostatnio, że to nieprawda, że obecny rząd tworzą osoby o poglądach prorosyjskich, w polityce estońskiej nic się nie dzieje, a koronnym argumentem jest odsunięcie Egdara Savisaara od kierowania partią rządzącą.
Pomijam już fakt, że Edgar Savisaar jest kimś niezatapialnym na wzór naszego Leszka Millera, jest byłym komunistycznym aparatczykiem, który od zawsze odgrywa kluczową rolę w lokalnej polityce, to Partia Centrum jest właśnie tą, na którą w 75 proc. głosują Rosjanie. Ma także zawartą stałą umowę o współpracy z putinowską partią Jedna Rosja.
Dlatego wspólną cechą, która charakteryzuje strony dezinformacyjne jest amatorski sposób podawania informacji i niski poziom merytoryczny prezentowanych opinii.
Czy można profesjonalnie pisać o Wschodzie będąc niezależnym?
Od lat obserwuje działalność historyczną, publicystyczną i artystyczną Dawida Hallmanna. To człowiek, który jest pochłonięty miłością do Inflant, głównie Łotwy. Znawca tematu, o wyjątkowym poczuciu smaku, patriota. Jest to prawdziwa odtrutka na działalność internetowych trolli, od których w internecie robi się coraz bardziej gęsto.
Tomasz Teluk
