To ważny dzień również dla pokazania demokratycznej legitymizacji Unii Europejskiej – dodawał Puppinck. Obrońca życia podkreślał, że nie jest to koniec działania inicjatywy. - Nie zebraliśmy dwóch milionów głosów, żeby zrobić wysłuchanie. Z punktu widzenia demokracji oczekujemy, że Parlament i Komisja zajmie się nast projektem. I nie będzie że względu na jakieś osobiste motywy przeszkadzać w pracach ad tym projektem – apelował.

- Jest to wniosek sprawiedliwy i etyczny. Chcemy wyeliminowania działań mogących zaszkodzić godności osoby ludzkiej – mówił. - Inicjatywa domaga się, żeby żaden fundusz UE nie może zostać przeznaczony na niszczenie ludzkich zarodków. Każdy ludzki zarodek to jeden z nas. To przesłanie może być trudne do przyjęcia, bo uderza nasze egoizmy. Nasza inicjatywa jest publicznym świadectwem sumienia milionów obywateli Unii Europejskiej – dodawał.

Puppinck zaznaczał, że inicjatywa “One of us” nie ma władzy, ani pieniędzy, ale jest głosem sumienia. - Dwa miliony obywateli proszą o postęp w humanitaryzmie, byśmy zdali sobie sprawę, że istotą ludzka istnieje zanim człowiek przyjdzie na świat. Nie może bronić się niewiedzą , żeby niszczyć ludzi na płodowym etapie rozwoju. Dziś nauka mówi nam, że człowiek od momentu poczęcia jest człowiekiem – mówił.

- Trzeba było całych wieków, żeby ludzkość odrzuciła niewolnictwo. Dzisiaj słyszymy dokładnie te same argumenty, co wtedy o zyskach gospodarczych z niszczenia ludzkich istot – mówił. Puppinkc wskazywał, że jest to fałsz.

Aborcja – uzupełniał – nigdy nie jest korzystna I nie pomaga także kobietom w krajach III świata. - Jeśli Europa chce poprawiać dobrostan kobiet w krajach rozwijających się, to nie przez aborcję, ale przez poprawę infrastruktury medycznej, drogowej itd. - dodawał. Jego zdaniem Zachód promując polityki reprodukcyjne niszczy kraje rozwijające, tak jak kolonializm.- Poprzez kolonializm Zachód rozbił rodzinę, teraz przez swoją politykę rozbija ją nadal – mówił.

Tomasz P. Terlikowski