"Wajda jest cały czas z nami. Pokazują nam jego filmy, w teatrze Sowriemiennik już od siedmiu lat grają »Biesy«, które wyreżyserował, a w Nowym Dramatycznym Wiaczesław Dołgaczow wystawił zgodnie z jego ideą spektakl-improwizację według »Idioty«" – pisze „Niezawisimaja Gazieta".
Z kolei w „Rossijskoj Gaziecie" ukazał się wywiad z reżyserem, w którym ten przyznaje, że wyemitowanie „Katynia” w rosyjskiej telewizji to „jedno z największych osiągnięć jego kina”.
- Tak jak i to, że Rosja szuka wyjścia z epoki stalinowskiej, a mój film w jakiś sposób uczestniczy w tym procesie. Potwierdzeniem tego jest order, którym udekorował mnie prezydent Rosji i który uważam za jedną z najważniejszych moich nagród – dodaje Wajda.
- Andrzej Wajda to nie Polak po prostu. To geniusz, obywatel świata, zawsze wyrywał się z korytarza konfrontacji, spierał z polską historią, próbował sytuować się ponad konfliktami – pisała już w ubiegłym tygodniu Waleria Nowodworska, felietonistka tygodnika "Nowoje Wriemia".
O 85. urodzinach Wajdy w kilkuminutowym felietonie opowiedział też w niedzielę telewizyjny kanał "Rossija" w wieczornym programie informacyjnym. Pokazał fragmenty "Katynia" i rozmowę z reżyserem.
eMBe/Gazeta.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

