Według danych Krajowej Rady Radiofonii i Telewizjiw roku 2012 abonament RTV płaciło zaledwie 10 proc. gospodarstw domowych. Miesięczna opłata wynosiła 19,30 zł. To dało łącznie 550 mln zł. Według Głównego Urzędu Statystycznego co najmniej jeden telewizor posiada prawie 98 proc. gospodarstw.

Według nowego projektu każde gospodarstwo domowe będzie musiało zapłacić tzw. opłatę audiowizualną wynoszącą około 100 zł. na rok. Nowa, niższa, ale powszechna opłata przyniosłaby trzykrotnie wyższe wpływy. Jak mówi minister kultury, Bogdan Zdrojewski: "Proponujemy opłatę na bardzo niskim poziomie, bo w wysokości maksimum 100 zł rocznie przy wpłacie jednorazowej. Trzeba jednak ustalić, w jakim trybie ją egzekwować. Drugi ważny problem: czy powinna być powiązana z adresem domowym, adresem pocztowym, czy z innym elementem, na przykład licznikiem energii".

Drugim plusem (chyba dla prywatnych nadawców) nowego abonamentu jest taki, że będzie on zasilać nie tylko telewizję publiczną ale również prywatnych nadawców: "Bardzo zależy mi na tym – i to jest trzeci analizowany problem – aby w ustawie o opłacie audiowizualnej znalazły się zapisy gwarantujące możliwość korzystania z zebranych środków także przez media prywatne na realizację projektów misyjnych. Dodatkowo, żeby ten procent w każdym roku był powiększany o określony stopień – informuje Zdrojewski.

Jak oceniają te pomysły sami POlacy? Z sondażu CBOS wynika, że 54 proc. osób krytykuje wprowadzenia opłaty audiowizualnej, a 63 proc. oczekuje finansowania mediów publicznych z budżetu. Więc widać, że Polacy nie chcą płacić za media. Problem polega równiez na tym, że dzisiejsze nasze media głównego nurtu mają niestety bardzo antychrześcijański przekaz, więc dla wielu z nas płacenie takiej opłaty jest niedorzeczne.

sm/Wp.pl