Socjaliści i inni aborcjoniści już robią wszystko, by ją zablokować, ale to może być pierwszy krok na drodze do ograniczenia finansowania aborcji w Afryce z pieniędzy podatników i zablokowania finansowania badań na ludzkich zarodkach z naszych podatków. Już w tej chwili widać, że inicjatywa wywołała popłoch wśród eurokratów. Nie po to przecież pozwolili oni na to, by obywatele państw unijnych mogli zgłaszać swoje projekty, żeby – niemal jako pierwsi – swój projekt złożyli obrońcy życia. Tak się jednak stało. I teraz zarówno Komisja jak i Unia ma problem. A my mamy szansę pokazać, że jesteśmy, i że nie chcemy, żeby ukradziono nam Europę.
Nie wiem jeszcze, co będzie się działo na wysłuchaniu publicznym, ale nie mam wątpliwości, że dzieją się tam rzeczy ważne. I dlatego jestem teraz w Brukseli i będę informował o wydarzeniach na biężąco. Wierzę, że razem możemy odzyskać ukradziony kontynent i przywrócić go na lepsze tory. Do tego potrzebna jest jednak nie tylko zaangażowanie inicjatywy One of Us, ale także nasza wspólna modlitwa. I dlatego proszę wszystkich frondowiczów o szturm modlitewny. Dzisiaj i jutro od rana do godziny 12. Jest szansa, by uczynić ważny krok na drodze walki o życie.
Tomasz P. Terlikowski
