Agencja T-Factor przeprowadziła wśród 1200 niemieckich nastolatków i młodych dorosłych sondaż na temat wagi różnych wartości w ich życiu. Okazuje się, że "wykształcenie" i "przyjaciele" są dla nich ważniejsi, niż religia – jedynie 8,3 proc. mężczyzn i 11 proc. kobiet uważa, iż jest ona dla nich bardzo istotna, zaś co piąty młody Niemiec uważa ją za kompletnie nieistotną.
Zainteresowanie kwestiami wiary spada wraz z wiekiem. O ile w przedziale 11-14 lat 16,3 proc. osób uważa ją za bardzo istotną, o tyle raptem 3,9 proc. 39-latków podziela tę opinię.
Ciekawe jest zestawienie wśród subkultur, przepytanych przez T-Factor. Najbardziej religijni są hiphopowcy wszystkich przedziałów wiekowych, wśród których 15,9 proc. uważa Boga za istotny temat w ich życiu. W tej kategorii biją na głowę "informatyków" (6,3 proc.), a także scenę house i fitness (odpowiednio 9,7 i 9,9 proc.).
sks/Kath.net
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

