Bp Tadeusz Pieronek:
Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie konstytucyjności i ustawy dezubekizacyjnej odbieram symbolicznie. Widać, że ustawodawca przygotował rozsądną ustawę, skoro tylko w jednym punkcie została ona skorygowana.
Trudno mi mówić, czy zakwestionowanie jedynie obniżenia emerytur członkom Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego oznacza jakiś niezdrowy kompromis. Trzeba pamiętać, że orzekał, powiedzmy to, trybunał wolnej Polski, a nie jakiś sprzed 1989 r.
Ogólnie rzecz biorąc, ustawa dezubekizacja "czyści" niesprawiedliwość. A jest nią na pewno fakt, że oprawcy, ludzie szkodzący Polsce pobierają wysokie świadczenia emerytalne, podczas gdy ludzie przez nich gnębieni otrzymują często niewielkie pieniądze.
Orzeczenie pokazuje też, że skoro ustawa jest konstytucyjna, to lewica, która ją skarżyła nie dopięła swego. I to, że działała ona w obronie tych, którzy gnębili Polskę.
Dorota Gawryluk (publicystka, "Wydarzenia" Polsatu):
Szczerze powiedziawszy, to trudno mi zrozumieć to orzeczenie. Wysłuchując w uzasadnienie starałam się dostrzec jakieś względy merytoryczne, które mogłyby decydować o tym, że zakwestionowano jako niekonstytucyjne jedynie obniżenie emerytur dla członków WRON. Jednak ich nie znalazłam. Czy ma to być więc decyzja na zasadzie "wilk syty i owca cała" albo "salomonowego rozwiązania"?
To rozstrzygnięcie TK jest decyzją polityczną. Bo emocje polityczne miały bezpośrednie przełożenie na ten wyrok. Chodzi o postać generała Jaruzelskiego i hasło, które kiedyś padło "odczepcie się od generała". Dodatkowo cała sytuacja może bulwersować obywateli. Płacą oni podatki, by politycy mogli pracować. A potem TK podważa efekty tej pracy.
Jerzy Jachowicz (dziennikarz, publicysta, portal TVP Info, Radio Wnet):
Orzeczenie TK otwierające drogę do odbierania przywilejów byłych SB-kom jest dopełnieniem poczucia społecznej sprawiedliwości. Wprawdzie taka decyzja powinna zapaść 20 lat temu, ale można powiedzieć, że dobre i to.
Nie chodzi tu ściśle rzecz biorąc o pieniądze, chociaż z pewnością esbecy przyzwyczajeni do brania emerytur o określonej wysokości, cięcia odczują na własnej skórze. Chodzi o symboliczne oddanie sprawiedliwości. I to w tej ustawie jest najważniejsze.
Pięciu sędziów TK złożyło zdania odrębne i chciało uznania ustawy dezubekizacyjnej za niekonstytucyjną. W tym kontekście zastanawiam się jakich argumentów w tym celu używali. I jakie nici wiążą ich z ludźmi, o których tak nieprzejednanie walczą.
Całkowicie niezrozumiała jest natomiast decyzja o tym, by pozostawić przywileje emerytalne autorom stanu wojennego, członkom "Wrony". Szarzy esbecy działali nie tylko pod ich skrzydłami, ale bardzo często na ich polecenie. Niejeden raz funkcjonariusze SB musieli wykonywać rozkazy, które były niezgodne z ich ukrywanymi poglądami.
Dlatego to, co zrobił trybunał jest zadziwiające. Można powiedzieć, że osądził miecz, ale nie osądził ręki.
Notował: Mariusz Majewski
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




