"Świadkowie ostatnich chwil życia majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, wspominają, że przed egzekucją modlił się on w odosobnieniu, w przepierzeniu w celi, które więźniowie nazywali „kaplicą”. Wychodząc z celi pożegnał się z towarzyszami niedoli słowami „Z Bogiem panowie”, na co współwięźniowie dopowiedzieli „Z Bogiem”. Te ostanie słowa legendarnego dowódcy 5 Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, stały się nie tyle pożegnaniem, co raczej testamentem. My dzisiaj musimy stać się jego spadkobiercami.- powiedział ks. Jarosław Wąsowicz SDB podczas kazania w Bazylice Mariackiej w Krakowie.
20.11.2016 odbyły się w Krakowie po raz trzeci Zaduszki za Żołnierzy Wyklętych – Niezłomnych.
Uroczystości rozpoczął „Przemarsz Wyklętych”. Na czele kroczył ks. Wąsowicz z krzyżem w asyście rekonstruktorów z Grh „Mściciel” w mundurach żołnierzy z września 39.
Za nim orkiestra, sztandar i asysta wojskowa 6 Brygady Powietrznodesantowej im. gen. St. Sosabowskiego. Następnie por. Waclaw Szacoń ps.”Czarny”, żołnierz „Zapory” i „Uskoka” w towarzystwie prezesa IPN Jarosława Szarka. Następnie grupy rekonstrukcyjne, poczty sztandarowe, przedstawiciele różnych ugrupowań patriotycznych i mieszkańcy Krakowa. Dominowała młodzież. Wśród obecnych przedstawicieli rodzin Żołnierzy Wyklętych – Niezłomnych był Pan Marek Franczak syn ostatniego partyzanta podziemia niepodległościowego sierż. Józefa Franczaka ps. „Laluś”. Byli obecni m.in. : vice prezes IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk, poseł Andrzej Melak, prezes fundacji „Łączka” Tadeusz Płużański. W przemarszu przez Rynek przenieśliśmy w uroczystej defiladzie 200 portretów Żołnierzy Wyklętych. W ten sposób chcieliśmy przypomnieć twarze tych, którzy przez komunistycznych oprawców mieli nie tylko zostać zabici ale także skazani na wieczne zapomnienie.
Wszystko to robiło duże wrażenie na przypadkowych widzach, którzy tłumnie wylegli w niedzielne popołudnie Na Krakowski Rynek. Centralną częścią Zaduszek była uroczysta msza św. wypominkowa w Bazylice Mariackiej. Wyczytywanie ponad 130 nazwisk zamordowanych, zakatowanych i poległych Żołnierzy a także poruszające kazanie wywołały atmosferę powagi i wzruszenia. Tu motto Zaduszek „Oni oddali życie za Polskę, my winniśmy im pamięć i modlitwę” było dla wszystkich oczywiste. Na mszy poświecony został też sztandar Korpusu Kadetów Rzeczpospolitej Polskiej z Łodzi.
Następnym punktem uroczystości był premierowy pokaz filmu Dariusza Walusiaka „Mój przyjaciel Laluś” w kinie Kijów, z udziałem reżysera. Dokument ukazuje tragizm i determinację walki Żołnierzy Wyklętych na przykładzie, zabitego w październiku 1963 r. ostatniego z nich. Po projekcji publiczność nagrodziła film brawami na stojąco. Wiele osób nie ukrywało wzruszenia. Prezes IPN zapewnił wszystkich widzów, że wkrótce miejsce śmierci sierż. Józefa Franczaka „Lalusia” będzie godnie upamiętnione.
Już po „ III Krakowskich Zaduszkach za Żołnierzy Wyklętych – Niezłomnych”. Żegnaliśmy się wszyscy zapewnieniem, że spotykamy się za rok. Łączą nas wspólne wartości „ Bóg, Honor, Ojczyzna” i podziw dla niezłomnej postawy naszych bohaterów. Wybrzmiewają jeszcze w uszach słowa ” Łupaszki” – „Z Bogiem panowie”. Tak Panie pułkowniku zostaliśmy z Bogiem. Wasza walka i śmierć nie poszły na marne. Nie zapomnimy o Was nigdy w naszych modlitwach i przekażemy wasze ideały przyszłym pokoleniom.




