Johnny Wallace codziennie protestuje przeciwko aborcji we Flagstaff w stanie Arizona. W niedzielę miał ze sobą dwie tabliczki, na których widniały hasła: "aborcja zabija w cztery dni więcej czarnych Amerykanów, niż [Ku Klux'/> Klan w ciągu 150 lat" oraz "życie zaczyna się przy poczęciu, a kończy w Planned Parenthood". Nie podobało się to dwóm zwolenniczkom zabijania dzieci nienarodzonych – zaatakowały mężczyznę i próbowały wyrwać mu tabliczki.

Kobiety przewróciły go na ziemię i pobiły. Co prawda Wallace odniósł niewielkie obrażenia, jednak atak wstrząsnął amerykańskimi obrońcami życia. - Ten atak jest szczególnie drażniący, ponieważ motywami ataku na pana Wallace kierował się także Harlan Drake, który zabił Jima Pouillona – stwierdził szef organizacji pro-life Operation Rescue Troy Newman.

Dwa tygodnie temu zwolennik dzieciobójstwa nienarodzonych Harlan Drake zastrzelił w stanie Michigan działacza pro-life Jamesa Pouillona. Odnosząc się do tej tragedii, ks. Pavone z organizacji Księża dla Życia, powiedział w wywiadzie dla LifeSiteNews.com, że ma nadzieję usłyszeć "mocne słowa oburzenia ze strony społeczności proaborcyjnej, tak jak silnie zareagowała oburzeniem społeczność pro-life na morderstwo dra Tillera". Te słowa niestety nie padły.

 

sks/Catholic.org

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »